Prawo Galla

Złożony system który działa, to system, który wyewoluował z prostego systemu. Złożony system zaprojektowany od samego początku jako złożony i stworzony od razu w całości nigdy nie będzie działał i poprawianie go nic nie da, trzeba go stworzyć ponownie jako system najpierw prosty

John Gall

Musiałem to sobie gdzieś zapisać, więc wrzucam na bloga. To niedokładne tłumaczenie, ale mam nadzieję że zrozumiałe.

Gdy tworzysz jakiś program, stronę, usługę, cokolwiek, im szybciej przejdziesz od wymyślania kolejnych jego cech i funkcji do faktycznego zrobienia działającej wersji z pierwszą podstawową funkcją, tym lepiej dla ciebie i twojego pomysłu.

0

Yo Dawg, słyszałem, że szukasz systemu komentarzy do CMSa, który ma już system komentarzy

WordPress ma wbudowany mechanizm komentowania wpisów (i tu zachęcam do wypróbowania go pod tym wpisem 😉 ). Tymczasem ludzie, jak ślepe stado owiec instalują zewnętrzne systemy komentarzy – czy to z Disqus-a czy (jeszcze gorzej) Facebooka. „Inni zainstalowali, więc i ja zainstaluję”. Bez analizowania czy są z tego jakieś korzyści.

Korzyści nie ma. Disqus nie daje nic, czego nie miałby WordPress + wtyczki. Za to gdy używasz Disqusa:

– sprzedajesz swoich czytelników jakiejś zewnętrznej firmie, która przetwarza ich jako wkład do big data. Kiedy to się stało gdy „dziękuję za skomentowanie mojego wpisu” zamieniliśmy na „skomentowałeś, więc zapraszam do sprofilowania cię w dziesiątkach sieci reklamowych”?

dokładasz 1,5-2 MB oraz aż 140-180 requestów do każdej podstrony na twoim blogu. Nie będę pokazywał palcami, ale znam takie osoby, które dość ostro wypowiadają się o innych stronach, że mają słaby performance (np przez site buildery, z czym się zgadzam), a jednocześnie na swoich blogach odwalają Disqusa 🙂

– nigdy nie otrzymasz komentarza ode mnie i innych osób nie godzących się na udostępnianie swoich danych komukolwiek tylko temu, że „pozwoliłeś” mi na skomentowanie. No dzięki, ale nie. W przeglądarce mam blockery skryptów śledzących i ja formularzy Disqusa i tym podobnych nie widzę. I prawdę mówiąc jak widzę, że nie mogę komentować, na taki blog już nie wracam (albo wracam rzadziej).0

Możesz dziś przejąć swoją firmę hostingową

Zakładając, że nie zdążyła jeszcze zaktualizować Apache do wersji 2.4.39 (i nie używa FastCGI).

Mianowicie właśnie się okazało, żeod wersji 2.4.17 istnieje dziura pozwalająca każdemu, kto może umieścić na serwerze skrypt, w tym PHP (czyli na przykład zwykłym osobom mającym współdzielony hosting), podwyższyć swoje uprawnienia do roota.

0

Jak na zawołanie. Firefox będzie blokował notyfikacje jeszcze lepiej

Kilka dni temu pisałem jak pozbyć się wyskakujących próśb o pozwolenie na „wypychanie” przez stronę powiadomień do użytkowników, a wczoraj na blogu Nightly poinformowano, że Mozilla też widzi ten problem i jeszcze lepiej pozwoli zarządzać tym ustawieniem.

Reducing Notification Permission Prompt Spam in Firefox

W skrócie brane są pod uwagę dwie opcje: albo domyślnie ta chmurka będzie ukryta i pojawi się dopiero jak użytkownik świadomie kliknie odpowiednią ikonkę w pasku adresu, albo – jeśli dobrze rozumiem – Firefox będzie gromadzić zanonimizowane informację o tym jaką opcję osoby klikają na danej stronie i kolejnym osobom albo od razu ukryją tę chmurkę (jeśli wcześniejsi odwiedzający niemal zawsze ją odrzucali), albo wyświetlą jeśli algorytm uzna, że faktycznie poprzednie osoby uznały to za przydatne.

Dzięki, Firefoksie!1

Czy pozwolić stronie na wysyłanie powiadomień? Nie

Te okienka wyświetlane przez przeglądarki nad stronami z pytaniem czy pozowolić stronie na wysyłanie powiadomień (fachowo przez web developerów nazywane Web Notifications) są takim mini rakiem sieci. Zamysł może i rozumiem, ale przez fakt, że API te jest nadużywane jeszcze kilka lat i pewnie będzie to wycofany i zapomniany standard.

O ile powiadomienie z kalendarza czy skrzynki pocztowej ma sens, teraz każdy sklep, każda strona z buzz newsami i inne tego typu witryny wdrożyło to. Oczywiście licząc, że zwiększą zasięg, a efekcie dodając tylko kolejne okienko – po okienku z informacją ciastkach, okienku z informacją o RODO, okienku „zapisz się na newslettera”, „polub nas na Facebooku”… – do zamknięcia by zacząć spokojnie czytać stronę.

Twórcy Firefoksa już to rozumieją i na szczęście jest możliwość zablokowania tego API.

Hamburger menu (w rogu przeglądarki) > Preferencje > Prywatność i bezpieczeństwo > Uprawnienia > Powiadomienia i tam zaznaczamy ptaszek „Blokowanie nowych próśb…”. Dotychczas przyznane uprawnienia dla kalendarza itp nie zostaną skasowane, ale jeśli chcesz, możesz to zrobić na tym samym ekranie ustawień.

Dzięki, Firefox. Nie będę za tym tęsknił, obywałem się bez tego przez większość życia w sieci i obędę nadal.

A jeśli ktoś chce też usunąć wszystkie modale „zapisz się… / polub nas…” jest dodatek do tego (nie usuwa od razu, ale kliknięcie go zamknie wszystko na raz)

3

Szanse na wygraną w Lotto inaczej

Wiadomo, że prawdopodobieństwo trafienia szóstki wynosi 1 do w przybliżeniu 14 milionów. To mało, ale spójrzmy na to nieco inaczej.

W całym 2018 roku 42 osoby trafiły szóstkę w Lotto.

Biorąc pod uwagę fakt, że jest nas 39 milionów, oznacza to, że w ubiegłym roku każdy Polak miał szansę na wygraną równą jak 1 do 900 tysięcy. To już o wiele lepiej.

Ale nie wszyscy Polacy przecież grają w Lotto. W każdym losowaniu bierze udział mniej więcej 2,8 miliona osób. Przyjmijmy, że jest to mniej więcej stała liczba, że zawsze grają ci sami. No dobrze, załóżmy, że z okazjonalnymi graczami jest to 3,5 miliona osób.

I to z tej ilości osób czterdzieści dwie zostało w ubiegłym roku milionerami.

To daje prawdopodobieństwo wygranej 1 do 83 tysięcy.

Nie jeden do czternastu milionów, a jeden do 83 tysięcy. Takie jest mniej więcej twoje prawdopodobieństwo, że wygrasz, jeśli będziesz przez rok brał udział w każdym losowaniu.

A na pewno wydasz na to 468 złotych. Masz więc do wyboru albo wrzucać trzy razy w tygodniu do skarbonki 3 złote i po roku mieć oszczędzone niecałe 500 złotych, albo wydawać to na kupony lotto i mieć szansę, że będziesz jednym/ą z 80 tysięcy osób, które zamienią to kilkumilionową wygraną.

0

60 procent Biedronia

Co, przeczytałeś tytuł i myślisz, że jakiś nowy sondaż był? Nie, to nie to.

Robert Biedroń w swoim programie ma, że chciałby aby w Polsce najniższa krajowa stanowiła 60 procent średniej pensji.

Ja poważnie nie wiem. Czy ja jestem za głupi by to zrozumieć jak to ma się udać, czy odwrotnie: za mądry by uwierzyć, że to się może udać?

Jak ktoś studiował biologię to ma całkiem nieźle przepracowane hasło sprzężenia zwrotnego i jak widzi taką zapowiedź to od razu mu się włącza „oj Robercik… to je*”

nie było takiego z Robertem w internetach, to macie z Andrzejem

No bo policzmy to sobie razem. Załóżmy, że w Polsce najniższa pensja to 1000 złotych, najwyższa to 7000 złotych, a średnia więc to 4000 złotych (dość naciągnięte założenia i nie tak prosto się liczy średnią ale pozwólcie na te uproszczenia, bo chce jedynie pokazać mechanizm, zadziała on tak samo przy prawdziwych danych), a waloryzacja najniższej pensji „po biedroniowsku” będzie odbywać się co roku.

Robert dochodzi do władzy tej jesieni i wprowadza prawo w życie. Pensja 1k PLN to tylko 25% średniej pensji 4k PLN, więc… podnosimy! Podnosimy ją więc do 60% z 4000 czyli do 2400 PLN.

Najsłabiej zarabiający Polacy zarabiają od 2020 roku 2,4k PLN (juhu!), najlepiej zarabiający wciąż 7k PLN i jest super. Najbiedniejsi doganiają najbogatszych.

Ale zaraz. Jaką mamy teraz średnią?

2400 + 7000 / 2 daje nam 4700 PLN.

Średnia oczywiście wzrosła. Czy nadal więc najniższa krajowa stanowi jej 60%? Sprawdźmy:

2400 / 4700 * 100 to jest… 51,1%! Skandal i Minister Finansów do dymisji!

Trzeba więc znów sprawić, że najniższa to 60 procent średniej więc od 2021 roku wprowadzamy dekret, że najniższa pensja to teraz 2820 PLN.

Pensja najniższa znów urosła ale co za tym idzie… znów oczywiście urosła średnia. Heloł panie Biedroń, jeśli jeszcze pan nie zaczął rozumieć, to proszę czytać z ruchu moich ust:

Średnia wynika z wartości najniższej i zmieniając wartość najniższą (i/lub najwyższą), zawsze zmieni się średnia. Uzależnienie wartości najniższej od średniej to jest sprzężenie zwrotne dodatnie, które zawsze – czy to w przypadku przyrody czy ekonomii – prowadzi do katastrofy.

Proszę dołożyć sobie do sztabu ekonomistę i nie obiecywać ludziom katastrofy zapakowanej w cukierkowy papierek. A międzyczasie proszę samemu sobie dokończyć symulację co się będzie działo w kolejnych latach. Można ją oczywiście wzbogacić w faktyczne zmiany pensji najwyższej (bo te oczywiście będą rosnąć).

0

Stawiam na Rydzyka

Jako, że ja uwielbiam głośno snuć proroctwa co się ma wydarzyć (już w dzień po brexitowym referendum pisałem, że obstawiam, że Wielka Brytania jednak w Unii zostanie) i choć przeważnie się mylę, to wygłoszę jeszcze raz:

W zapowiadanej olbrzymiej aferze PiS, która ma wybuchnąć jutro rano będzie chodzić o Rydzyka.

Taką aferę zapowiadają na twitterze Tomasz Lis, Giertych i Jarosław Kurski z Gazety Wyborczej. Ma to być najważniejszy dzień w historii PiS.

Wszyscy sugerują, że chodzi o Jarosława Kaczyńskiego, ale mi tu pasuje ojciec Tadeusz: on może się nazywać najbogatszym Polakiem, zdarza mu się łamać prawo oraz dzień wcześniej aresztowano Bartłomieja M. wywodzącego się z środowiska Radia Maryja.

Zobaczymy czy mam rację. Być może nie, ale wpis piszę, bym mógł ewentualnie pokazać, że już dzień wcześniej się domyślałem 😉

0