Według mnie Google specjalnie opóźnia wydanie Chrome OS

Są już dobre trzy miesiące (przynajmniej) od planowanej premiery systemu Chrome OS i jakoś nic się nie zanosi na to, by Google podało przynajmniej szacunkową datę prawdziwej premiery. Co prawda rozesłał do testerów swoje laptopy z tym systemem ale na tym się skończyło. I znów mamy ciszę.

Wydaje mi się, że system jest gotowy, ale Google specjalnie opóźnia jego premierę by nie stał się  niewypałem.

Żeby jakiś produkt stał się hitem nie wystarczy go wprowadzić na rynek. Rynek musi być na niego gotowy. Android nie jest pierwszym systemem operacyjnym na telefony komórkowe, a mimo to to dopiero on odniósł sukces. iPod nie był pierwszym odtwarzaczem muzyki.

Tak samo Chrome OS nie jest pierwszym systemem operacyjnym, który pracuje w niemal stu procentach w internecie. Od pięciu lat mamy już przecież Ulteo. I nikt Ulteo nie używa. Google nie chce bym ich OS skończył podobnie.

Kluczowym elementem, jaki jest potrzebny, aby chmurowy system odniósł sukces jest oczywiście internet. Musi być szybki, musi być tani, a najlepiej darmowy i musi być wszędzie. Teraz internet taki nie jest. Wszystko idzie w kierunku popularyzacji darmowego internetu Wi Fi w miastach, jednak nadal takiej sieci jest wciąż za mało. Według mnie Google czeka aż ta sytuacja się zmieni i wtedy wprowadzi na rynek swój produkt.

Bo wyobraźcie sobie, że w grudniu 2010 pojawił się Chrome OS. Czy kupilibyście laptop, z którego korzystać możecie tylko w domu (bo tu macie internet), a gdy ruszycie się z nim gdzieś dalej i chcecie otworzyć jakiś plik, albo nerwowo musicie szukać hotspota, albo łączycie się przez modem G4? Kto chciałby aby operator komórkowy pobierał od nas opłatę za to, że musimy szybko sprawdzić jakiś nasz arkusz kalkulacyjny? Pakiety komórkowe są wciąż za skromne na takie korzystanie z komputera.

Jeśli by uwierzyć w to co wyżej napisałem (bo wcale nie muszę mieć racji) zupełnie inaczej wygląda wpadka Google sprzed jakiegoś czasu, gdy okazało się, że ich samochody Google Maps skanowały eter w poszukiwaniu otwartych sieci radiowych. Może to  był research w jak wielu miejscach internet jest, a w jak wielu go wciąż nie ma?

Czy Chrome OS przyda się dla programistów?

Wszelkie netbooki mają jedną wielką zaletę: są malutkie i aż się prosi by zabierać je ze sobą w świat. Jak do tej pory żadnego nie kupiłem, bo wiem, że nie uruchomię na nich mojego ulubionego netbeans (środowisko programistyczne, bardzo pomagające w tworzeniu kodu). Zawsze mógłbym ostatecznie zabrać się za edycję jakimś prostym notatnikiem, ale jednak mimo to na zakup się nie zdecydowałem. Po prostu netbooki z definicji nie nadają się do takich zadań. 

Tym samym w ogóle nie rozważam zakupu najnowszej zabawki (jeszcze nie dostępnej na rynku) z zainstalowanym systemem Chrome OS. Nie dość, że to kolejny netbook, to na dodatek bez żadnych aplikacji instalowanych na komputerze. Wszystkie programy muszą być uruchamiane z sieci. W tej chwili w sklepie z aplikacjami dla Chrome nie ma żadnego sensownego notatnika, a edycja kodu za pomocą Google Docs to chyba jednak nie to. To tak jakby pisać aplikację PHP za pomocą Microsoft Word 🙂 Niby można, ale…

Okazuje się jednak, że Google  chce także pomóc programistom. Pojawiła się dziś informacja, że ich platforma do hostowania kodu jaką jest Google Code uzyskała nową funkcję, jaką jest edycja zamieszczonego tam kodu. Niby drobiazg, ale brzmi całkiem dobrze:  wrzucając kod na tę platformę mamy od razu dostępny z każdego miejsca na świecie katalog z naszym kodem, możemy go edytować i od razu nie musimy się martwić o syste kontroli wersji – w każdej chwili możemy wrócić do poprzednich zmian. 

Brakuje na pewno możliwości tworzenia projektów prywatnych (a może za słabo znam Google Code?). Większość kodu jaki piszę, wykonuję na zlecenie konkretnej osoby. Ten kod nie może być dostępny do przeglądania dla każdego. Brakuje mi też możliwości wysłania skończonego zadania na serwer klienta i zainstalowanie tam (ale to być może rozwiąże webowy klient FTP jakim jest net2ftp).

Czyżbym więc któregoś dnia kupił sobie zabawkę z Chrome OS? A jakie jest Wasze zdanie? Czy na takim komputerku będzie dało się wydajnie pracować także  jako programista lub twórca stron internetowych?