Jupi! Polska kinematografia doczeka się w przyszłym roku (dlaczego tak późno, ja się pytam?) kolejnej szmiro – kalki. Koncept: zrób film taki jak wszystkie inne, z dowcipami, które szwagier opowiadał widzom już piętnaście razy przy rodzinnym obiadku. Bo Polak przecież kocha tylko to co już zna. Ten kto widział „Ciacho” i posikał się ze śmiechu słuchając dowcipów starszych od facebooka („i mamy tu piękne połączenie muzyki z prostytucją: coś tu kurwa nie gra”) tym razem się chyba zesra ze szczęścia ;) „Janek, zjesz jajecznicę?” „Właaaaśnie… Janek!”

Pytanie za sto punktów: trailer filmu został zerżnięty z:
a) Ocean’s Eleven
b) Ocean’s Twelve
c) Ocean’s Thirteen

Ale, że będzi to hitem, który dla Olafa Lubaszenko przyniesie milionowe zyski, wątpliwości nie mam. Żyjemy w końcu w kraju disco polo.

 


Ja
opublikowałem ten wpis Październik 8, 2011 o godz. 2:03 pm. Umieściłem go w kategoriach Muzungu komentuje i opisałem tagami , , .
&
Ty
jeśli chcesz, dołącz do dyskusji obok, zapraszam! Lub po prostu, jeśli uważasz, że wpis ten jest coś warty, podziel się nim z innymi:

(Nie)skromnie polecam

Wordpress zlecenia

Jedna odpowiedź na „“Polskie kino nadal na swoim poziomie. Kieślowski się w grobie przewraca””

  1. [...] miesiące temu narzekałem, teraz się okazuje, że miałem rację. Be Sociable, Share! [...]

Dodaj komentarz