Wyborcza w wydaniu elektronicznym

Gazety zastanawiają się czemu wydania elektroniczne przeznaczone na czytniki w tabletach słabo im się sprzedają.

Kupilem sobie wczoraj Wyborczą przez blackberry playbook.

Czytam jeden artykul: wygląda jak przed jakąkolwiek korektą. Literówki, ucięte i nie pasujące do kontekstu wyrazy.

Kolejny: tego nawet nie można nazwać błędem kerningu – akapity nachodzą na siebie, litery się zlewają. Da sie odczytać, ale wygląda jak śmieć.

Kolejny: artykuł kończy się „we wtorek. Dziewięć”. Przełączam na widok zdjecia całej strony gazetowej  – a jakże, zOCRowali jedną kolumnę z trzech. Na zdjęciu ledwo, ale jednak widać, że „Dziewięć” to początek zdania „Dziewięć kopalni…”

Sprzedajecie kicz, to się nie dziwcie, że nikt go nie kupuje. Wyborczą kupiłem za 6 darmowych kredytów służących do sprawdzenia czy mi to przypadnie do gustu. Agoro, odpowiedzi możecie się domyśleć.

Toniecie z papierowym wydaniem, toniecie z elektronicznym. W tym pierwszym nic nie możecie już zrobić, w tym drugim toniecie na własne życzenie.

0

Dziś w Wyborczej jak zostać wolontariuszem

Usłyszałem w radio reklamę, więc przekazuję: dziś w Gazecie Wyborczej jest jakiś dodatek z opisem jak zostać wolontariuszem w Afryce.

Nie czytałem, więc nie wiem co w nim jest 🙂 Informuję, bo wiem, że wiele osób czytających tego bloga pewnie też by chciało przejechać się gdzieś w świat by pomagać. Marzec to jest mniej więcej ten miesiąc, w którym MSZ rozpisuje konkursy na projekty wolontariackie, więc strzelam w ciemno, że poradnik powstał z mniejszym lub większym udziałem Departamentu Współpracy Rozwojowej tego urzędu.

Jeśli ktoś kupił i chce coś więcej dodać, zapraszam do komentarzy.

0