Gdy pisałem pierwszy raz o SeoPilot, sam się głośno zastanawiałem jak im się opłaca  płacić mi (i innym) tak dużo za sam fakt uczestnictwa w ich programie reklamowym. W końcu mało kto chce płacić kilkaset złotych miesięcznie za wyświetlanie reklam na blogu, a tutaj płacą i te reklamy nawet wyświetlać się nie muszą. Zastanawiałem się, ale bez głębszego wnikania: skoro płacą, pytać nie będę, a jedynie wypłacać kolejne przelewy.

(Nawiasem mówiąc: wszyscy, którzy narzekali, że się do SeoPilot nie przyłączą, bo to przecież musi upaść, niech narzekają dalej. Prawdę mówiąc przekonywać na siłę nie będę. Faktem jest jednak, że z SeoPilot wypłaciłem już kilka tysięcy złotych i z każdym dniem kasy przybywa. Dokładnie: 45 złotych dziennie)

Teraz  już wiem jak im się to opłaca. 🙂 Zostałem poproszony o wyrażenie opinii (co właśnie czynię tym wpisem) na temat ich cennika, jaki przedstawiają osobom, które chcą się reklamować.

Cennik wygląda tak:

Jak go czytać? Załóżmy, że chcesz się reklamować na stronie z PageRank 4. Jeśli chciałbyś aby twoja reklama wyświetlała się na stronie głównej przez miesiąc, musisz zapłacić za to od 16,5 zł do 24,75 zł, w zależności od witryny, na której chcesz by był twój link. Poniżej podana jest cena za reklamę na podstronie. Cena ta oczywiście jest nieco niższa.

W pierwszej chwili pomyślałem, że wytropiłem aferę 🙂 Za gotowość do wyświetlania reklam na stronie z PR=4 SeoPilot płaci mi około 200-300 zł miesięcznie. Wstawia blok reklamowy zawierający trzy reklamy.

Trzy reklamy na stronie głównej, trzy relamy na podstronach. Łącznie sześć reklam. Jak policzyłem SeoPilot z reklamodawcy może maksymalnie ściągnąć więc:

3 x 24,75 + 3 x 17,82 = 74,25 + 53,46 = 127,71 złotych

Jakim cudem ściągając około 130 złotych mogą mi płacić 300 złotych? Pralnia pieniędzy?

Po dopytaniu pani z działu marketingu firmy SeoPilot rozwiała moje wątpliwości 🙂 Okazuje się, że SeoPilot inaczej podchodzi do podstron niż inne znane mi systemy reklamowe: na przykład w AdTaily zamówienie reklamy oznacza wyświetlanie jej na wszystkich podstronach. W SeoPilot reklamodawca płaci oddzielnie za każdą podstronę.

Drugi iloczyn w równaniu powyżej należy więc jeszcze pomnożyć przez ilość podstron. I to już daje niezłą sumkę.

Jak dużą? Zobaczmy na przykładzie jednej z moich stron, które zgłosiłem do SeoPilot jako miejsce na reklamę. Mowa tutaj o WPzlecenia.pl. Page Rank tej strony to właśnie 4, SeoPilot płaci mi teraz za obecność jej w systemie 240 złotych miesięcznie, według google webmsaters tools strona ta zawiera jedną stronę główną (no way!) i 324 podstrony.

Powyższe równanie w planie minimum po poprawkach wygląda następująco:

3 x 24,75 + (3 x 17,82) x 324 =  3865,62 złotych

W planie maksimum SeoPilot z mojej strony może wyciągnąć od reklamodawców nawet 5798 złotych. Mają więc całkiem niezłą przebitkę i całkiem spory zapas. Nie dziwię się więc, że stać ich na samo płacenie stronom za udział w programie, nawet jeśli chwilowo nie mają żadnych reklam do wyświetlenia na uczestniczących stronach.

Pozostaje pytanie czy to się opłaca reklamodawcom. Moja odpowiedź na razie brzmi: nie wiem. 17 złotych miesięcznie za link na stronie z PR 4 to nie jest chyba dużo, nawet jeśli będzie on tylko na jednej podstronie. To mniej więcej rynkowa stawka (ale przyznam się, że rynek ten znam słabo). Czy jest to efektywne? Też nie wiem, ale przekonam się 🙂 Niedługo jedna z moich stron będzie reklamowana za pośrednictwem SeoPilot i o efektach na pewno poinformuję tutaj. Niektórzy mówią, że za używanie SeoPilot można wylecieć z Google (nikt jednak jak do tej pory nie podał faktycznego przypadku takiego wylecenia), przyznam, że mam to gdzieś. I tak obecnie o wiele większy i bardziej wartościowy ruch mam z sieci społecznościowych niż z wyników wyszukiwania 😉

Tak więc za jakiś czas  możecie się tu spodziewać relacji „jak reklamowałem się w SeoPilot i czy reklama taka przełożyła się na realny wzrost zarobków jednej z moich stron” (której, na razie nie powiem, by nie zaburzyć przypadkiem pomiarów). Mam nadzieję, że będzie to success story, ale pożyjemy zobaczymy 🙂

I tak: ten wpis zawiera linki referencyjne i jak ktoś przypadkiem kliknie w nie, potem założy konto i też zacznie zarabiać na swojej stronie kilkaset złotych miesięcznie – SeoPilot zapłaci mi za takie przekierowanie. Okazuje się, że za to też płacą (i to całkiem sporo)