Wygląda na to, że Maciej Firlej dostał posadę korespondenta ze Stanów Zjednoczonych na kształt jakiejś emerytury czy lekkiej i przyjemnej pracy w ramach podziękowania za trudniejsze rzeczy, jakie robił jako korespondent wojenny.

Dziś o 8:30 rano TVP.info łączyło się z nim na żywo w sprawie cablegate. Pan Maciej powiedział, że obecnie nic nie wiadomo, poza fragmentami wycieków jakie ukazały się w kilku gazetach online, a sama strona Wikileaks jest shakowana. Trcohę jakby Maciej Firlej wszystko co zrobił to przejrzał strony tych gazet i to wszystko. 

Panie Macieju, już dzień wcześniej o 22.30 pojawił się wyciek na stronie Wikileaks i każdy może go sobie swobodnie czytać i przeglądać (kolejne materiały są dodawane ustawicznie). Trochę wtopa, że po dziesięciu godzinach jeszcze pan o tym nie wiedział 🙂