Grzech śmiertelny każdego blogera

A więc  zainstalowałeś/łaś WordPressa, piszesz na nim już dziesiąty wpis i dziwisz się, że nikt nie chce komentować tego co napisałeś? Nie dziw się, zapomniałeś o jednej rzeczy.

Ja bardzo lubię komentować wpisy. Jest to jakiś tam rodzaj podziękowania za pisanie dobrych tekstów, a jako bloger wiem jak bardzo mobilizująco do pisania działa czytanie kilkunastu komentarzy pod jednym wpisem.

Tyle, że ostatnio coraz częściej odpuszczam sobie zostawianie komentarzy na cudzych blogach. Demobilizująco działa na mnie brak pola „Powiadom mnie o odpowiedziach na moje komentarze”.

Dziennie odwiedzam kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt blogów. Jeśli miałbym choćby pod pięcioma zostawić komentarz, to w żadnym wypadku nie zapamiętam pod którymi to zrobiłem i na  100% nie wrócę na nie by sprawdzić czy ktoś skomentował mój komentarz. Po co więc mam włączać się do jakiejś dyskusji, jeśli zaraz sobie z niej pójdę? Zostawianie komentarza pod wpisem bez możliwości śledzenia odpowiedzi wygląda trochę jak zostawienie karteczki wsuniętej za wycieraczkę samochodu. Nie  bawi mnie to.

Natomiast jeśli gdzieś widzę pole „Powiadom o komentarzach” aż chce się włączyć do dyskusji.

Przyznam, że funkcja ta powinna być automatycznie zintegrowana z WordPressem i dziwię się, że jeszcze tak się nie stało. Na szczęście bardzo łatwo jest osiągnąć tę funkcjonalność:

I to wszystko. Pięć, dziesięć minut roboty, a zobaczysz, że nagle ludzie zaczną chętniej komentować Twoje wpisy, a jeśli pojawi się pierwszy komentarz, jest spora szansa, że posypią się kolejne.

13 thoughts on “Grzech śmiertelny każdego blogera

  1. Widzę u Ciebie także subskrypcję bez komentowania. To także jest dobre, gdy chce się dołączyć do dyskusji, która dopiero się rozwinie 😉

  2. jabber to nisza 🙂 jakby nie bylo 99,9999% osob, ktore korzystaja z internetu posiadaja adres email. adres jabberowy posiada pewnie gora 3%

  3. pewnie tak, ale jabber z niszy juz nie wyjdzie. to byl fajny pomysl w pierwszej polowie ostatniego dziesieciolecia. teraz juz powoli odchodzi do lamusa, jak inne ‚nowosci’ tamtego okresu: open id, mozilla (nie firefox).

  4. Święta prawda!
    Są niestety blogi, na których autorzy nie chcą doinstalować tego typu wtyczki i zasłaniają się tym, że przecież można zrobić sobie subskrypcję komentarzy via RSS – dla mnie jednak to nie jest to samo…

  5. eee, naprawde jest ktos kto poleca stosowac rss do subskrybcji komentarzy? 🙂 przeciez to kompletnie niewygodne

  6. Konrad! czym prędzej przeczytałam tekst, zgoda masz rację – ja do swojej przebudowywanej strony podepnę sugerowaną wtyczkę 🙂 dzięki za sugestie! zatem śmiertelny błąd mam nadzieję wykluczyć już wkrótce… pozdrowienia

  7. Kiedyś próbowałem śledzić komentarze właśnie przez RSS, ale na dłuższą metę to jest niewygodnie i nie zdaje egzaminu. Przekonałeś mnie do tej wtyczki. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *