Tak, wiem – start bloga to bardzo podniosła chwila, godna uhonorowania jeśli nie kieliszkiem szampana, to przynajmniej długim wpisem z mnóstwem obietnic, zapewnień i spojrzeń w daleką przyszłość, gdy blog ten już będzie blogiem najpopularniejszym na świecie.

Na przekór więc przejdę do porządku dziennego jeśli chodzi o fakt, że blog ten będzie najpopularniejszy na świecie (bo będzie) i zamiast wam to obiecywać, po prostu na dziś skończę.

Blog ogłaszam za rozpoczęty.