Wyniki mojej ankiety wyborczej

Na blogu cicho, a ja muszę gdzieś zamieścić wyniki ankiety odnośnie zbliżających się wyborów. Można więc blog choć na chwilę ożywić.

Tydzień temu zadałem na moich profilach na Facebooku, Google+ i Wykopie trzy pytania: na kogo masz zamiar głosować w drugiej turze, czy masz zamiar iść oraz na kogo głosowałeś w turze pierwszej. Odpowiedziało ponad 160 osób.

Jaki wniosek? Przede wszystkim zacznę od tego, że wyniki nie są miarodajne, nawet pomijając to jak mała grupa ludzi odpowiedziała. Skąd to wiem?

Oto wyniki odpowiedzi na pytanie na kogo głosowaliście w turze pierwszej (na wszystkich wykresach przedstawiony jest procent odpowiedzi):

wyniki-1-tury

Wynik kompletnie odmienny od tego oficjalnego, zatem grupa odpowiadających nie była próbką odzwierciedlającą całe społeczeństwo.

To tyle słowem długiego wstępu, teraz bawimy się dalej.

Oto wyniki odpowiedzi na najważniejsze pytanie, aczkolwiek jeszcze raz: daleko tej odpowiedzi do tego, co można by się spodziewać w niedzielę.

Na kogo macie zamiar zagłosować w drugiej turze?

wyniki-2-tury

No. Niby ma wygrać Andrzej Duda. Czy wygra, zobaczymy.

Czy można z tej kiepskiej ankiety dowiedzieć się czegokolwiek na poważnie? Można spróbować. Bardzo dużo z odpowiadających głosowało w 1. turze na Pawła Kukiza. O jego głosy zabiegają obaj kandydaci.

Oto jak wygląda odpowiedź na pytanie: „Jeśli głosowałeś w 1. turze na Pawła Kukiza, na kogo zagłosujesz w turze drugiej?”

na-kogo-wyborcy-kukiza

Większość wyborców przepływa znów na Dudę, bardzo dużo ma zamiar te wybory zbojkotować.

I to tyle. Jeśli ktoś jeszcze chce sobie powyciągać jakieś dane, tutaj jest arkusz z pełnymi wynikami.

Ale się walnąłem

Tydzień temu pisałem, że trwają wybory w Rwandzie. Zmylił mnie człowiek, który odezwał się do mnie na maila, że właśnie poleciał do Rwandy fotografować wybory (a pisał to ponad tydzień temu).

Wybory w Rwandzie odbywały się oczywiście wczoraj. I jeśli się nie mylę przeciągnięte zostały na poniedziałek.

W ramach rekompensaty podrzucam link do ciekawego tekstu.

Wybory prezydenckie w Rwandzie

Właśnie trwają. Wygra je Paul Kagame (po raz już trzeci).

Jeśli ktoś chce popatrzeć jak wyglądają The Guardian pokazał małą galeryjkę zdjęć. Dla mnie jest ona szczególnie przyjemna, bo miejsca ze zdjęć od trzeciego do siódmego włącznie są mi znajome; sam tam byłem. A ta pani co siedzi na zdjęciu szóstym, to nawet siedziałem przy stoliku, przy którym musi siedzieć fotograf robiący jej zdjęcie 🙂

Przyszedł do mnie radny

W poprzednim tygodniu zapukał do moich drzwi jakiś człowiek. Przedstawił się, że jest radnym i że zbiera podpisy za rozbudowaniem parkingu pod moim blokiem, bo prosili go o to mieszkańcy mojej ulicy. Oczywiście podpisałem, choć samochodu nie mam już od jakiegoś czasu. Po godzinie szesnatej nie da się właściwie zaparkować nawet na chodniku, a parkowanie na chodniku – od kiedy jestem tylko-pieszym – jakoś zaczęło mi przeszkadzać. 🙂

Chwilę poopowiadał jak ma wyglądać nowy parking, wtrącił co już załatwił. Na koniec zostawił wizytówkę i powiedział, że gdybym miał jeszcze jakieś lokalne uwagi śmiało mogę dzwonić i pisać maile.

Tak się powinno prowadzić właśnie kampanię wyborczą przed wyborami samorządowymi!

* * *

p.s. Dziś w nocy wysłałem do radnego maila z pytaniem czy dałoby się w okresie wakacyjnym wprowadzić nocne autobusy nie tylko w weekendy ale i przez cały tydzień. W tym roku Rynek Kościuszki w Białymstoku naprawdę żyje. Codzinnie są koncerty, tłumy turystów. Nie mamy się już czego wstydzić nawet według mnie w porównaniu z takim Poznaniem, aż trudno uwierzyć że kilka lat temu w wakacje jedyne co można było zrobić w Białymstoku to z niego wyjechać. Jedyny mankament którego władze niedopilnowały to właśnie brak całotygodniowych nocnych autobusów, pomimo, że miasto imprezuje już całotygodniowo.

Gęstnieje sytuacja w Rwandzie

Podobnie jak w Polsce, także w Rwandzie zbliżają się wybory prezydenckie. Z tego też powodu atmosfera wokół tego kraju, a także w nim staje się coraz bardziej gęsta. Bez obaw, jestem pewien, że po wyborach wszystko wróci do normy.

Im więcej obserwuję rwandyjską demokrację, tym bardziej jestem przekonany, że jest to demokracja na wzór kremlowski. Od dziesięciu lat ten sam prezydent, który także i w tych wyborach będzie startował i jestem pewien, że w nich zwycięży. Także podobnie jak w Rosji Putin/Miedwiediev oficjalnie cieszy się wysokim poparciem wśród obywateli, i podobnie jak w przypadku władz rosyjskich, nawet jeśli jest krytykowany za łamanie praw człowieka (The Economist napisał kiedyś, że nawet w rządzonym przez Mugabe Zimbabwe obywatele mają większe swobody wypowiedzi), to wszyscy równo przyznają, że w kwestiach ekonomii i gospodarki nie ma nic do zarzucenia, a inne kraje mogłyby z Rwandy brać przykład (nawet przez Polskę jakiś czas temu przewinęła się fala artykułów zachwycających się rozwojem tego kraju, a i ja co nieco też o tym pisałem).

To co skłoniło mnie do napisania tego wpisu, to aresztowanie kilka dni temu amerykańskiego prawnika w Rwandzie, które pokazuje w całości jak wygląda obecna sytuacja w Rwandzie i jak wygląda przywiązanie Paula Kagame do urzędu prezydenta.

Prawnik ów to Peter Erlinder, dość kontrowersyjny pan, który lubi podejmować się spraw, które w oczach opinii publicznej są skazane na przegraną. Swego czasu pomagał obywatelowi Kanady oskarżonemu (i skazanemu) o wspieranie al-Quaidy. Ostatnio dowodzi grupą prawników broniących przez międzynarodowym trybunałem ludzi oskarżonych o ludobójstwo w Rwandzie.

Został aresztowany w maju 2010, tuż po tym jak wylądował na lotnisku w Kigali, gdzie przyleciał bronić przed więzieniem rywala w prezydenckim wyścigu Paula Kagame, Victoire Ingabire wtrąconego do więzienia po oskarżeniu o wspieranie ruchów dążących do ponownego ludobójstwa w Rwandzie.

Tu mi się przypomina jak będąc w Rwandzie słyszałem, że wszyscy wspierają w tym kraju prezydencką partię RPF, bo jeśli ktoś jej nie wspiera od razu pojawia się podejrzenie o związki z ludobójcami. Tu też mi się przypomina Putin, który w podobny sposób czyścił opozycję przed wyborami parlamentarnymi czy prezydenckimi wtrącając jej członków do więzienia pod zarzutem działań antypaństwowych.

No więc Peter Erlinder nie godzi się na to by Paul Kagame przed wyborami prezydenckimi wsadzał do więzienia swojego wyborczego rywala, więc leci do Rwandy by go z tego więzienia wydostać. Czeka go jednak niemiła niespodzianka (choć nie do końca niespodzianka, bo był o tym przed przylotem uprzedzany): na lotnisku zostaje aresztowany pod zarzutem negowania faktu, że w 1994 doszło w Rwandzie do ludobójstwa.

Podobnie jak my mamy coś takiego jak kłamstwo oświęcimskie, za które można trafić do więzienia, podobnie w Rwandzie jest prawo, które zabrania twierdzić, że wcale nie było ludobójstwa. Jest to dość rozsądne i na takie ograniczanie wolności słowa się godzę.

Czy Peter Erlinder jednak faktycznie twierdzi, że do ludobójstwa nie doszło? Byłoby to nieco dziwne, biorąc pod uwagę, że przez trybunałem w Tanzanii broni ludzi z „plemienia” Hutu oskarżonych o owe ludobójstwo.

Otóż właśnie. Erlinder nie zaprzecza, że do ludobójstwa doszło, ale jedynie stwierdził, że „nie jest właściwym oskarżanie o przemoc tylko jednej ze stron konfliktu” („He doesn’t deny massive violence happened but contends it’s inaccurate to blame just one side.”). A stwierdzenia tego się dopuścił… w czasie obrony Hutu przed międzynarodowym trybunałem w Tanzanii.

Tu mi trochę witki opadają. Że nie tylko Hutu w czasie ludobójstwa zabijali Tutsi, ale także Tutsi w ramach odwetu zabijali Hutu czytałem w książkach wypożyczonych w rwandyjskiej bibliotece. Także w Rwandzie na ulicy słyszałem, że są teorie obwiniające Paula Kagame o rozpętanie ludobójstwa (choć są przez Rwandyjczyków odrzucane i także przeze mnie). Jakby nie było to należąca do Paula Kagame partia (a wtedy ugrupowanie zbrojne) RPF ostatecznie zwyciężyła walki w czasie ludobójstwa i albo wybiła albo wypędziła z kraju Hutu.

Tak więc Erlinder chyba nie powiedział nic, co by nie było prawdą (choć tu się nieco zasłonię tym, że być może cytat z jego wypowiedzi nie jest dokładny, a przytaczam go za Yahoo News). Ponadto nawet jeśli skłamał, czy obrońca, który przed sądem stwierdza, że jego klient nie jest do końca winien swojej winy, może zostać pociągnięty za to do odpowiedzialności?

W więzieniu (a właściwie areszcie) siedzi więc teraz nie tylko rywal Paula Kagame w wyborach prezydenckich, ale także adwokat owego rywala. Trochę mi szczęka opada jak doczytałem, że za swoja wypowiedź Erlinder może zostać w Rwandzie skazany na 25 lat więzienia.

Stany Zjednoczone już zaapelowały do rządu Rwandy o uwolnienie prawnika (Peter Erlinder jest obywatelem USA) jednak z jednej strony apel nie jest jakoś wyjątkowo silny, z drugiej strony wiem z obserwacji polityki Paula Kagame, że póki co uwolnienia na pewno nie będzie. Może po wyborach, ale póki co na pewno nie.

W Rwandzie znów wybuchły granaty (aktualizacja)

Nadal twierdzę, że Rwanda obecnie jest bardzo bezpiecznym krajem, ale muszę przyznać, że nie wiem czy w tym roku nadal jest tak samo.

4 marca 2010 w podobnym czasie, około godziny 20:00 wybuchły w różnych częściach Kigali dwa granaty, oznacza to więc że musiała to być jako tako zorganizowana akcja. Nic nie wiadomo o ofiarach, ale ambasada USA w Kigali apeluje do wszystkich Amerykanów przebywających w Rwandzie o rejestrację „na wszelki wypadek”.

Rok temu jak pisałem tutaj także wybuchł jeden granat. Przypominam, że 6 kwietnia przypada rocznica rozpoczęcia ludobójstwa w Rwandzie, więc jest to zawsze okres bardziej narażony na takie incydenty.

Dodatkowo latem tego roku odbędą się w Rwandzie wybory prezydenckie. Pamiętacie jak opisywałem wybory parlamentarne jakich byłem świadkiem w tym kraju? Były bardzo kolorowe, wesołe i na maksa bezpieczne (wszędzie roiło się od międzynarodowych obserwatorów).

Wybory prezydenckie jednak uważane są za okres podwyższonego ryzyka. To dopiero drugie takie wybory od czasu ludobójstwa, z więzień właśnie powoli wychodzą skazani, więc nikt do końca nie wie  jak to wszystko się odbędzie. Ale raczej nie przewiduje się dużego niebezpieczeństwa, co najwyżej incydenty jak ten sprzed kilku dni.

Aktualizacja: W wyniku wybuchu granatów sprzed tygodnia zostało rannych 16 osób, aresztowano już podejrzanego.

Sikorski wygrywa w plebiscycie, Szmajdziński największym przegranym

OK, minęło właśnie południe, więc zgodnie z obietnicą kończę nasze mini głosowanie i publikuję wyniki. W zabawie wzięły udział 83 osoby. Czy to dużo czy mało? Nie wiem. Zdecydowanie za mało żeby uznać te wyniki za jakkolwiek reprezentacyjne, zdecydowanie dużo, jeśli wziąć pod uwagę, że badanie trwało tylko 24 godziny i miało raczej skromną promocję.

Oto sumaryczne wyniki badania:

lJak widać na załączonym obrazku największym wygranym wśród Was okazał się Radek Sikorski osiągając wynik 20%. Na drugim miejscu znaleźli się ex equo kandydaci abstrakcyjni: jeden abstrakcyjny Włodzimierz Cimowszewicz (abstrakcyjny, bo choć szanse na wygraną ma duże, upiera się, że startować nie będzie) i drugi abstrakcyjny Korwin-Mikke (abstrakcyjny bo jak zwykle przoduje we wszelkich rankingach internetowych, a jak przychodzi co do czego nikt praktycznie na niego nie głosuje, poza tym pamiętam, że już pare lat temu zadeklarował się, że w żadnych wyborach więcej nie weźmie udziału).

Kto jest największym przegranym? Według mnie Jerzy Szmajdziński. Dlaczego on, choć także Pawlak nie dostał od Was żadnego głosu? Ano dlatego, że Szmajdziński już jest oficjalnym kandydatem na prezydenta, dobrze pamiętam jak ogłaszano to w telewizji na jakimś spędzie SLD, a jego współpartyjniacy nawet nie potrafili udawać, że wierzą w jakiekolwiek szanse na jego wygraną. Waldemar Pawlak natomiast o ile wiem póki co nie zgłosił swojej chęci startowania w wyborach. Szkoda, bo już nie mogę doczekać się jak znów charyzmatycznie wykrzykuje swoje „Wojnaaaa! Idziemy naaa wojneee…” 😉

Kim są tajemniczy Others? Pozwoliłem Wam na wpisywanie własnych preferencji, gdybym o kimś zapomniał. I byli to:

  • Adam Zygadlewicz (1 głos)  🙂 Na pewno domyślacie się, że głosujący przyszedł na ankietę z Flakera (Adam jest twórcą Flakera)
  • Lech Wałęsa (1 głos)
  • inny (1 głos)
  • Jacek Majchrowski (1 głos)
  • Krzysztof Kononowicz (1 głos, jak żem mógł o nim zapomnieć?)
  • Roman Kluska (1 głos)
  • Ryszard Kalisz (1 głos, btw, jak coś przypominam wszystkim, że Rysiek w 2006 roku na antenie trójki za kadencji PiS zapowiedział, że jest to jego ostatnia kadencja i nie wystartuje już w kolejnych wyborach parlamentarnych; kadencja PiS się skończyła, Rysiu dalej jest)
  • żaden z powyższych (1 głos)

A kto głosował? Oto wykres:

Jak widać, choć ankiety nie wykopywaliście to i tak stamtąd najczęściej na nia trafialiście. Na drugim miejscu jest Flaker, a na trzecim, choć nie do końca jestem pewien czy nie powinien być na drugim opcja „jakiś blog internetowy” (bowiem w others najczęściej wpisywaliście adres mojego bloga)

Miałem zamiar sprawdzić czy preferencje Wasze różnią się jakoś ze względu na Wasze internetowe pochodzenie. Próba jest mała, ale zobaczmy przynajmniej Flakera i Wykop.

I tak Wykop głosował:

Jak widać wyniki właściwie nie odbiegają od ogólnych, przynajmniej jeśli chodzi o czołówkę. Wykres pomija tych kandydatów, którzy z danego źródła nie otrzymali ani jednego głosu.

A na Flakerze:

Tu jak widać wyniki są znacznie inne, ale według mnie głównie z uwagi na małą ilość osób głosujących z Flakera. Ciekawy jest brak głosów na Radka Sikorskiego

I jeszcze link do pełnego arkusza danych, gdyby ktoś chciał sam zrobić jakieś zestawienie.

Po co zrobiłem te badanie? Zastanawiałem się czy to ja jestem nienormalny, że uważam za pomyłkę próbę wystawienia Komorowskiego jako kandydata na prezydenta, czy jednak i inni tak sądzą. Okazało się więc jednak, że chyba ze mną wszystko OK, także tylko dla jednej osoby spośród Was człowiek ów wydał się sensownym kandydatem w wyborach 🙂

p.s. co sądzicie o zabawie? Jeśli podobało się Wam, jeśli przyjemnie się Wam czytało powyższe wyniki, mogę taką zabawę organizować częściej, choć polityka nie jest moim głównym zainteresowaniem

Na kogo zagłosujesz w wyborach?

Nikt dotąd nie dzwonił do Ciebie z pytaniem na kogo zagłosujesz w wyborach prezydenckich? Do mnie też nie 😉

Dlatego postanowiłem wszystkim chętnym dać okazję do podzielenia się informacją na temat swoich preferencji wyborczych. Proszę, oczywiście jeśli chcesz, o wypełnienie tej krótkiej, dwupytaniowej ankietki:

http://bit.ly/bIU2Po

„Badanie” trwa do czwartku do godziny 12:00. Wtedy też opublikuje wyniki.

Jeśli chcesz pomóc: