Laptop który kupiłem, po niecałym miesiącu musiałem odesłać do reklamacji. Gdy go się wyłączyło, trzeba było odczekać 20 minut zanim dało się go znów włączyć. Wysłałbym go jeszcze raz, bo teraz jak zamknę go, po otworzeniu ekran miga i muszę nim poruszać zanim zacznie działać normalnie. Niestety to jedyny komputer jaki teraz mam, a bez komputera nie mogę zarabiać. Muszę więc się męczyć (a tak naprawdę jak jestem w domu po prostu nie zamykam laptopa).

Miesiąc temu odebrałem w promocji za złotówkę telefon Samsung Delphi z dotykowym ekranem i wysuwaną klawiaturą QWERTY. Wsunięcie klawiatury z powrotem w 3 na 10 przypadków zawiesza telefon. Radio się losowo wyłącza (mniej więcej po 2-3 minutach słuchania).

Trzecią elektroniczną rzecz jaką kupiłem pod rząd był router wifi Pentagram. Gdy przyniosłem go wczoraj do domu, musiałem jechać od razu ponownie do sklepu by wymienić na działający.

Czy ja mam takiego pecha, czy już nikt naprawdę nie dba o jakość?

Komentarzy: 5

Dokładnie rok temu w Rwandzie pisałem, abyście się nie martwili, że od kiedy wylądowałem, nie dałem znaku życia. Jeśli nie pamiętacie dlaczego zniknąłem, klik w link aby sobie przypomnieć ;)

* * *

W ramach wolnej chwili i reakcji na całonocne przemyślenia co by tu zrobić, by mi system działał szybciej, wygrzebałem skądś zapasowy mini dysk (8GB) i zainstalowałem na nim na czysto system. Był to Xubuntu 9.04, czyli najnowszy stabilny.

Podkreślam, że stabilny bo po pół godzinie używania system się całkowicie zawiesił. Zareagował jedynie na przycisk restartu.

* * *

Losowe zdjęcie sprzed roku:

(Kliknij aby powiększyć)

Wydaje mi się, że to zdjęcie było już rok temu na tamtym blogu. No ale takie się teraz wylosowało.

Zdjęcie przedstawia budkę telefoniczną. Tak, ten stołek to budka telefoniczna. Jeśli ktoś che zadzwonić (chłopak w białej koszuli) podchodzi do telefonisty (chłopak w kurtce). Telefonista podaje mu telefon, a dzwoniący dzwoni. Potem się sprawdza na ekraniku ile kosztowała rozmowa i przechodzimy do zapłaty.

* * *

Czekam na odzew od Was co Wy na takie dodawanie zdjęć i wspominanie starych wpisów. Czytacie je, czy mam sobie darować? :)

Dodaj komentarz