No chyba, że w wydaniu wraz z dystrybucją Ubuntu Linux. No ręce można załamać. Apache to serwer WWW; najpopularniejszy na świecie właśnie przez swoją szybkość i małe wymagania odnośnie zasobów. Bywa i tak, że na jednym serwerze Apache hostowane są dziesiątki tysięcy stron i wszystko działa bez zarzutu.

Ja tymczasem mam w systemie Apache’a zainstalowanego dla jednej strony i to testowej odpalanej raz na jakiś czas, gdy na niej pracuję.

I robię to tak: uruchamiam apache (sudo /etc/init.d/apache2 start), uruchamiam bazę MySQL (sudo /etc/init.d/mysql start) i wchodzę przeglądarką na localhosta, gdzie wyświetla mi się podstawowa instalacja WordPressa.

I ile taki apache po mniej więcej pół minucie pracy może zająć RAM-u? Sami popatrzcie, bo nie uwierzycie.

wszystkie procesy apache podświetliłem na żółto

wszystkie procesy apache podświetliłem na żółto

Pięknie, prawda? Podliczając łącznie wszystkie procesy po pół minucie pracy (nie, że np pracował 4 dni i nazbierał śmieci) zajmują 154,3 MB.

Dodam, że zwykłe odświeżenie strony (bez skryptów php w sobie) sprawia, że apache pracuje 7-8 sekund zajmując całą moc obliczeniową procesora.

Zwyczajnie zaczyna mi być wstyd, że używam Ubuntu.

Komentarzy: 5

Jestem niezwykle szczęśliwy, że to ja pierwszy mogę Wam donieść o powstaniu nowej, niezwykłej, pięknej, funkcjonalnej, uwielbianej przez tłumy strony internetowej, wartej według moich wstępnych szacunków od 4 do 370 milionów dolarów (strona jednak nie jest na sprzedaż). ;)

Strona ” arcydzieło kodu, zawierające w sobie najnowsze technologie internetowe, takie jak XHTML, CSS i JavaScript ” znajduje się pod adresem www.aukcjoteka.com. I wiecie jakie jaja? :) To ja jestem jej autorem! Wypas, normalnie! :)

Uwaga! Zanim klikniesz w link wyżej, muszę Cię uprzedzić, że zdarzały się omdlenia wśród internautów, którzy przypadkiem natknęli się na tą witrynę! Wiesława z Bydgoszczy relacjonuje, że wchodząc pod adres www.aukcjoteka.com doznała niemal boskiego objawienia. Inny anonimowy Internauta przyznaje się do uczucia podniecenia seksualnego, już w momencie wpisywania adresu strony do przeglądarki. Zatem przygotuj się na nieoczekiwane!

Strona oficjalnie istnieje w sieci dopiero od wczoraj, ale już wywołuje burzliwe reakcje w polskim i światowym środowisku ludzi zrzeszonych wokół web 2.0, ekomers i hodowli pietruszki. Jeszcze zanim stronę ukończyłem dostałem zapytania odnośnie możliwości odkupienia strony przez Rafała Agnieszczaka z Świstak.pl, Pierre’a Amidyara z Ebay oraz kogoś piszącego do mnie w języku afrykanerskim z Allegro. Strona jest jednak jak wspomniałem nie do kupienia, ale udało mi się wynegocjować, że za każde wystąpienie na stronie słowa „świstak” otrzymuję 700 złotych, za słowo „allegro” mam 43 duńskie korony, a za „ebay” puszkę oryginalnej amerykańskiej coli i koszulkę z wilkiem wyjącym do księżyca. Są też fanty za pisanie paszkwili na temat konkurencyjnych wobec siebie serwisów. Zatem nie jest źle.

Część z Was na pewno się zorientowała, że www.aukcjoteka.com (czujecie to przyspieszone bicie serca, gdy kolejny raz widzicie ten seksi adres internetowy?) to kontynuacja mojego bloga aukcjoteka.blogspot.com. I rzeczywiście ” na bloggerze nieźle się już dusiłem, zwłaszcza od czasu gdy poznałem możliwości WordPressa. Co więcej nie ukrywam, że na Aukcjotece zarabiam jakieś tam pieniądze i mam zamiar zarabiać ich jeszcze więcej. Czas więc było rozwinąć skrzydła. Pamiętacie zapewne moje pytanie o domenę .com. To właśnie po to mi była ona potrzebna :) Spodziewajcie się, że na nowej Aukcjotece będę częściej pisał niż tutaj na moim prywatnym blogu (prywatny blog pozostanie na prywatne przemyślenia o byle czym i o wszystkim), więc już teraz dodajcie sobie do czytnika kanał RSS Aukcjoteki. Spodziewajcie się też, że Aukcjoteka nie będzie już blogiem, ale serwisem o aukcjach internetowych z większą ilością osób piszących i różnymi fajnymi bajerami i nagrodami dla czytelników.

Tak więc raz jeszcze zapraszam i uprzedzam :) Jeśli tylko pojawią się u Ciebie uczucia nudności i zawroty głowy, drżenie rąk czy uczucie ciepła w miejscach intymnych, oderwij się na chwilę od www.aukcjoteka.com. Pomyśl, że to tylko strona internetowa (a nie ” jak pisze Paweł Sobieszkodzący ze wsi Pajewo ” „przykład potęgi ludzkiego geniuszu, doskonałe zestawienie kolorów, architektura div-ów godna mistrza Da Vinci uwzględniająca w sobie podział kartezjański, złoty środek i srebrne obrzeża podobne do murów antycznej Atlantydy”), odetchnij i odpocznij. I wróć jeszcze raz! :)

http://feeds.feedburner.com/Aukcjoteka
Komentarzy: 2

Tak się Wam może wydawać, bo ostatnio tylko i wyłącznie piszę o tym jaki on jest wolny. To prawda, jest wolny (ostatni hit: po kliknięciu w Wyłącz komputer zaczyna się wyłączać dopiero po 15 sekundach lub wcale), ale ma kilka fajnych opcji.

Podoba mi się rozwiązanie zegarka w tym systemie. Kliknięcie w zegarek pokazuje kalendarz, mapkę świata i można sobie dodać więcej niż jedną lokalizację.

aplet zegarkaBardzo przydatne. Jak wspominałem dorabiam sobie grzebiąc ludziom w stronach (głównie w wordpressie) i z oczywistych względów unikam brania zleceń od Polaków (bo Polscy zleceniodawcy wykonania stron to zwykłe ciule szukające frajerów co za 500 złotych zrobią im sklep internetowy, wypozycjonowany na pierwszym miejscu i do tego we flashu). Gnome’owy aplecik z zegarkiem więc bardzo mi się przydaje. Na obrazku powyżej widzicie więc, że właśnie skończyłem rozmowę o zleceniu z Olgą, bo choć u mnie jest po południu to ona idzie już spać. Dalej pogadamy sobie jutro :)

* * *

Jak się domyślacie wróciłem z weekendu. Wyjazd niestety nie potoczył się tak jak wszyscy by chcieli (jak to powiedział Bruce Willis w Pulp Fiction: „jest daleko od ok”), ale teraz łatamy rany celnie zadane i czekamy kiedy znów ruszą dla nas dni. Ale zaczyna znów być w porzo.

* * *

Ale humor mam i tak bardzo dobry, bo przed chwilą dowiedziałem się, że w przyszłym tygodniu mam się stawić na podpisanie umowy o pracę :)

Chwilę potem zadzwoniła do mnie moja dziewczyna, że też właśnie dostała pracę, więc humor w ogóle mam wyrąbisty. Wygląda na to, że schodzimy z tarczy :)

Komentarzy: 2

Podpowie mi ktoś gdzie najtaniej i bez kantów zanabędę domenę .com?

Domeny.pl mają tanio, ale w trakcie rejestracji nie wytrzymałem urabiania i traktowania jak półgłówka i wyczyściłem koszyk.

Na stronie podana cena domeny .com 9,90zł. Domeny nie da się włożyć do koszyka tak, aby była bez serwera za kilkaset złotych. Oczywiście koszyk można wyczyścić i tak też zrobiłem, ale dopiero teraz zobaczyłem, że 9,90zł to cena bez VATu i w  sumie będzie to 12zł z kawałkiem.

Spoko. Kupuję dalej, dochodzi do płacenia i widzę, że już domena kosztuje 19,90zł. WTF?

Wywaliłem domene z koszyka, zarejestrowałem jeszcze raz i dopiero teraz wyświetliło mi info, że cena 9,90zł jest dla firm, a dla osób prywatnych 19,90zł. Wielka kasa to nie jest, ale firmie domeny.pl za traktowanie mnie jak łosia, który wszystko łyknie podziękowałem.

Wrzućcie w komentarzach jakieś dobre oferty firm rejestrujących domeny. Potrzebuję tylko domenę .com, bez hostingu. Wolałbym rejestrować ją w Polsce, ale jak oferty zagraniczne okażą się o niebo lepsze, mam konto w paypalu, więc problemu nie będzie.

Cena: jak najniższa, ale nawet jak będzie wyższa niż 19,90, byle uczciwie to skorzystam. Po prostu chce triumfalnie pokazać, że urabiać się nie dam :)

Komentarzy: 13

WordPress SEO ” Definitive Guide To High Rankings For Your Blog.

Wrzucam na bloga, żeby mieć to jakoś zapamiętane i przeczytać kiedyś w przyszłości, bo ” jako, że gdy mam zlecenie/pomysł na stronę pierwsze co się zastanawiam, to to, czy da się to zrobić w WordPresie ” na pewno się przyda. Myślę, że także i Wam, więc zamiast w zakładkach, ląduje to tutaj. Dużo do czytania.

Komentarzy: 4

wildpoland2

Jak już mam swojego bloga, na którym mogę pisać o wszystkim, to pozwolę sobie chwalić się tu stronami jakie wykonałem. Na razie stronę wykonałem jedną (przemilczam chwilowo strony, jakie robiłem lata temu i które już nie istnieją w sieci, a swego czasu bywały dość głośne), ale szykuje się już kolejna. No to zaczynamy.

Proszę Państwa ” WildPoland ” biebrza, białowieża wycieczki (a podlinkuję w ten sposób, to może uda się przepchnąć stronę też nieco w górę w Google). Stronę wykonałem już jakiś czas temu (na początku roku), ale chwalę się dopiero teraz.

Strona wykonana na zlecenie mojego kolegi i bardzo ściśle według jego wytycznych. Całe szczęście, że kolega Łukasz ma dobry gust i bardzo dobrą wizję strony, bo dzięki temu wytyczne nie sprawiają, że swojego dziełka musiałbym się wstydzić.

Łukasz zawodowo oprowadza turystów po atrakcjach przyrodniczych. Najczęściej można go spotkać nad Biebrzą z lornetką w ręku i tłumem nadzianych angielskich i niemieckich turystyów przy sobie. Strona miała na celu pomóc w rozwoju Łukasza biznesu i z tego co wiem już spełnia swoje zadanie.

Wild Poland to mini portal o zwiedzaniu przyrody w Polsce. Łukasz wrzuca tam swoje informacje na ten temat, bloguje na temat zmian w przyrodzie, a wszyscy czytelnicy mogą podzielić się swoimi spostrzeżeniami na zainstalowanym tam forum. Z uwagi na fakt, że całość jest celowana w zagranicznych turystów odwiedzających Polskę, na stronie obowiązuje język angielski.

Łukasz za stronę zapłacił (niestety nie tyle, ile bym chciał, no ale w końcu to kolega ;) ) więc strona ma mu się zwrócić i z tego co wiem, powoli już się zwraca. Poza oczywistym znajdywaniem przez stronę kontaktu na linii Łukasz ” turyści, na stronie zainstalowany jest plugin sklepowy, dzięki któremu Łukasz sprzedaje swój własnoręcznie napisany i opracowany przewodnik po Bagnach Biebrzańskich. Sprzedaż ruszyła całkiem niedawno, ale jak dzwoniłem do Łukasza przed wyjazdem do szpitala, powiedział mi, że już po kilku dniach było pięć pierwszych zamówień. Bomba.

A teraz technikalia, dla tych, którzy je lubią. Że strona napisana jest w HTML i CSS pisać nie muszę. O wiele ciekawszy jest fakt, że całość strony chodzi na skrypcie WordPress-a z zainstalowanymi licznymi pluginami (nawet wspomniany e-sklep i forum to wp-pluginy). Nie wszystko z marsza oczywiście działało tak jak powinno i w kodzie niektórych pluginów musiałem pogrzebać, a część funkcji napisać samemu, ale dzięki temu poznałem jak niesamowicie elastyczny i wygodny jest to skrypt! Od teraz mam zamiar wszystko najpierw próbować zrobić na wordpressowym silniku, a dopiero jak się okaże, że nie jest to możliwe, będę zastanawiał się nad innymi pomysłami.

No ichyba tyle o stronie. Zapraszam do obejrzenia, skorzystania, jeśli tematyka strony leży w Waszym kręgu zainteresowań. Napiszcie też mi w komentarzu tutaj co o wszystkim sądzicie.

* * *

Reklama :)

…a dla tych, których strona powaliła na kolana, mam dobrą informację: jestem na sprzedaż ;) Jeśli właśnie masz zamiar ruszyć z jakimś internetowym biznesem (ale tak na poważnie, bo bardzo nie lubię rozmawiać o czyichś fantazjach), to zapraszam do kontaktu (kkarpieszuk małpa gmail.com). Wiesz już co potrafię (potrafię oczywiście więcej) i jeśli chcesz mnie zatrudnić / zlecić mi prace nad stroną ” oczywiście, że się polecam :)

Komentarzy: 2