Coraz bardziej uważam, że osoby skazane na więzienie mają albo naprawdę nieźle naprane w głowach, albo są nad wyraz optymistycznie nastawione do swojej przyszłości (co jedno drugiego nie wyklucza). Może mi ktoś wytłumaczyć jak to jest z tatuażami więziennymi? Więzień jest zmuszany do zrobienia sobie go, czy robi to z własnej woli? Bo ja gdybym trafił do więzienia, chyba bym się wszystkimi rękoma i nogami bronił przed tatuowaniem sobie twarzy kropek. Przecież z więzienia się kiedyś wychodzi. Tatuaż w kącie oka to pamiątka na całe życie i znak dla reszty społeczeństwa, że coś z nami jest nie tak.

Do wpisu zainspirowała mnie wczorajsza wizyta w moim domu młodego człowieka. Przyszedł bo szukał pokoju do wynajęcia. Od razu zobaczyłem kropkę w kącie oka (a przy okazji i zadrapania na twarzy, jakby z tydzień temu odbył jakąś niezłą bójkę).

Robiłem oczywiście wszystko aby mu tego pokoju nie wynająć (i ostatecznie nie wynająłem). Ale rozwaliła mnie jego filuterność. Gdy czekałem kiedy sobie w końcu pójdzie, bez żenady zaczął mi opowiadać jakie to były jaja jak kiedyś petem spalili przypadkiem dywan na stancji, w której teraz mieszka. Ale nie to było powodem wymeldowania. Czare goryczy przelała ostatnia impreza, w czasie której zdemolowali mieszkanie. I teraz szuka nowego i bardzo chętnie z miejsca by wziął ten mój pokój.

To musiała być jakaś ukryta kamera…

Komentarzy: 3

Już mi się nie chce dzwonić do rzeczników konsumenta, zamiast tego wyżalę się na blogu. Podejrzewam, że skutek może być bardziej dobitny dla firmy.

Ostatnio jakoś coraz więcej rzeczy mnie dobija.

Gdy wróciłem z Afryki, zauważyłem, że z telewizji zniknął kanał TVN Meteo. Nawet nie wiecie jaki to ból wrócić z Afryki i nie móc sobie popatrzeć na Omenę Mensah ;) Ale ok. Vectra zawsze działała jakby była rodem wyjęta z PRL-u więc to norma, że raz na jakiś czas jakiś kanał znika, inny jest zastąpiony przez fiołkową planszę, że sygnał jest właśnie nieosiągalny i tak dalej. Kanał wraca za jakiś czas, więc trzeba czekać.

Tymczasem jednak TVN Meteo nie wracało. Skanowałem częstotliwości kilka razy, ale nic. I tak przez ponad pół roku.

W między czasie odkryłem, że w moim pakiecie powinno być kilka kanałów, które mieć powinienem, a nie mam. Na przykład Comedy Central.

W poprzednim tygodniu zniknęły Discovery Science i niemiecki RTL i wygląda na to, że nie wrócą.

Dziś dostałem kolejny plik rachunków z Vectry. WTF?! Abonament podniesiony z chyba 37 złotych (nie pamiętam dokładnie) do 55,90 złotych. Za telewizję która działa byle jak i nie odbiera przy byle mniejszej burzy, z której znika co chwila jakiś kanał, płacę już więcej niż za 4 megowy internet. Czuję się nieźle krojony, więc postanowiłem zadzwonić do Vectry (pierwszy raz w życiu, aż wstyd, że nie przypierdoliłem się do nich już wcześniej). W końcu czy dostarczenie analogowego sygnału kablowego kosztuje ich drożej niż położenie przez mojego internetowego operatora sieci światłowodowej? No ba: w Erze płacę miesięcznie 50 złotych i rozmawiam praktycznie bez dodatkowych opłat.

Dodzwonienie się wcale nie jest takie proste. Na rachunku jest podany tylko numer BOK-u na całą Polskę.

(Tu streszczę perypetie związane z dzwonieniem na kilka numerów, przełączaniem mnie aby ostatecznie połączyć się z serwisantem).

Serwisant poinformował mnie, że faktycznie: TVN Meteo zostało wycofane z mojego pakietu prawie rok temu. Comedy Central nigdy w Białymstoku nie był dostępny (a w ulotkach roznoszonych po bstoku jest!) i od tygodnia wycofane zostały Discovery Science oraz RTL.

Zapytałem więc czy planowane jest zastąpienie ich innymi kanałami. W końcu przecież płacę za konkretną ilość kanałów (pomijam już fakt, że także za konkretne kanały). Odpowiedź: nie.

Ale abonament podnieśli.

I tak właśnie postanowiłem przestać dać się doić i traktować jak mięso, służące do zarabiania na nim. Co także polecam i innym. Idę szukać innych opcji dostępu do telewizji.

Komentarzy: 5

Tak się Wam może wydawać, bo ostatnio tylko i wyłącznie piszę o tym jaki on jest wolny. To prawda, jest wolny (ostatni hit: po kliknięciu w Wyłącz komputer zaczyna się wyłączać dopiero po 15 sekundach lub wcale), ale ma kilka fajnych opcji.

Podoba mi się rozwiązanie zegarka w tym systemie. Kliknięcie w zegarek pokazuje kalendarz, mapkę świata i można sobie dodać więcej niż jedną lokalizację.

aplet zegarkaBardzo przydatne. Jak wspominałem dorabiam sobie grzebiąc ludziom w stronach (głównie w wordpressie) i z oczywistych względów unikam brania zleceń od Polaków (bo Polscy zleceniodawcy wykonania stron to zwykłe ciule szukające frajerów co za 500 złotych zrobią im sklep internetowy, wypozycjonowany na pierwszym miejscu i do tego we flashu). Gnome’owy aplecik z zegarkiem więc bardzo mi się przydaje. Na obrazku powyżej widzicie więc, że właśnie skończyłem rozmowę o zleceniu z Olgą, bo choć u mnie jest po południu to ona idzie już spać. Dalej pogadamy sobie jutro :)

* * *

Jak się domyślacie wróciłem z weekendu. Wyjazd niestety nie potoczył się tak jak wszyscy by chcieli (jak to powiedział Bruce Willis w Pulp Fiction: „jest daleko od ok”), ale teraz łatamy rany celnie zadane i czekamy kiedy znów ruszą dla nas dni. Ale zaczyna znów być w porzo.

* * *

Ale humor mam i tak bardzo dobry, bo przed chwilą dowiedziałem się, że w przyszłym tygodniu mam się stawić na podpisanie umowy o pracę :)

Chwilę potem zadzwoniła do mnie moja dziewczyna, że też właśnie dostała pracę, więc humor w ogóle mam wyrąbisty. Wygląda na to, że schodzimy z tarczy :)

Komentarzy: 2

:/Klikanie w reklamy Google na własnej stronie skutkuje wyrzuceniem z programu Adsense :) No żesz… Korci :)

Komentarzy: 2

How To Create A Great Web Design CV and Résumé? | How-To | Smashing Magazine.

Przyznam, że widziałem już kilka fajnych projektów i zastanawiam się nad tym czy i sobie nie zrobić coś a’la w podobie.

Komentarzy: 2

Reklama Na Blogach
Pamiętacie idiotyczny tekst sprzed dwóch tygodni? Okazuje się, że wcale nie było to takie głupie. Zarobiłem za niego 35 złotych (pieniądze już widzę na moim koncie w Blogvertising), a napisanie go zajęło mi jakieś 20 minut. Wychodzi całkiem niezła stawka za godzinę, więc uprzedzam, że jako wciąż bezrobotny (ale nie nierób; przyjąłem sobie zadanie wysyłać przynajmniej jedno CV dziennie i póki co trzymam się go) raczej nie odpuszczę sobie takiej okazji na kilka złotych.

Tak, wiem, że nie podoba się Wam (a przynajmniej jednej osobie, która zamieściła pod tekstem w komentarzu link do bloga mekka) takie wspieranie preclowania, ale przyznam, że nie mam większych oporów przed tym (choć jakieś mam). Klient, autor strony chce być na pierwszym miejscu wyników wyszukiwania. Może za to zapłacić dla Google, może zapłacić dla firmy pozycjonerskiej. Nie kradnę Wam przy tym kontentu (jak było to opisywane na blogu mekka, btw mój blog Konrad jest w Rwandzie, też tego doświadczył), nie spamuję Wam skrzynek, nie zmuszam do czytania. Fakt, że całość zmienia skuteczność wyszukiwarek, ale nie ma róży bez kolców.

Niestety sam Blogvertising nie ułatwia roboty, bo teksty trzeba pisać pod idiotyczne słowa kluczowe. Tym razem jest to po kolei: opony, odszkodowania, holowanie, kosiarki, wypożyczalnia samochodów Gdańsk, spływy kajakowe i stroje sportowe.

OK, na siłę mógłbym sklecić coś w rodzaju tekstu: „Muszę się zgłosić do punktu wypłaty odszkodowania i znaleźć holowanie, bo jak wsiadłem do swojej kosiarki, zarzuciłem na ramę stroje sportowe, to zaraz po chwili pękły mi wszystkie cztery opony w niej, tak że spływy kajakowe, na które jechałem mogę sobie już wybić z głowy i pozostaje mi co najwyżej wypożyczalnia samochodów Gdańsk„. No ale co z tego, skoro choć to może już i ma jakiś skład gramatyczny, to nadal jest bez sensu?

Jutro napiszę coś niesponsorowanego, obiecuję ;) Tymczasem kończę na razie i oznajmiam, że właśnie zarobiłem kolejne 16 złotych.

* * *

Tak naprawdę miałem zamiar w tym wpisie połączyć przyjemne z pożytecznym i pojechać po pozycjonowanych stronach (poklikajcie sobie w nie, grafika i wykonanie miodzio, jedna nawet składa się z samych kodów błędu PHP), ale te powyższe zdanie naprawdę napisałem na poczekaniu, więc odpuściłem sobie całą resztę. Wymóg jest aby każde z pozycjonowanych słów pojawiło się dwa razy i wymóg został spełniony. Nie będę więc siebie i Was męczył :)

Komentarzy: 3

Bo obecnie pracującego wypadałoby wypierdolić z roboty.

Co robi przeciętny białostoczanin szukający pracy i mający dostęp do internetu? Wchodzi na www.pup.bialystok.pl (koniecznie z www z przodu, bo bez www trafiamy na pierwszą niekompetencję admina strony).

I dalej w lewym panelu klikamy na Oferty pracy. I czekamy.

Czekamy.

Idziemy zrobić sobie kawę.

Pijemy kawę i dalej czekamy.

Próbowałem tydzień temu i było tak samo jak dziś. Dziś jednak postanowiłem nie dać tak łatwo za wygraną, przestać na chwilę być przeciętnym białostoczaninem szukającym pracy i powęszyć nieco. W pasku statusu podczas czekania wyświetla nam się www.epuls.praca.gov.pl, więc wklepmy ten adres ręcznie.

Dalej to samo. Pomyślałem, że wpadłem więc właśnie na aferę grubymi nićmi szytą – Ministerstwo stworzyło portal, który nie działa. I wszystkie PUP-y do niego linkują i dupa blada.

Dla potwierdzenia swojej teorii wszedłem na przykład na stronę PUP-u w Toruniu i tam linkują do jakiegoś http://www.psz.praca.gov.pl. I to działa.

To czemu my tutaj na Podlasiu, w regionie o jednym z największych odsetków ludzi bezrobotnych w Polsce linkujemy do strony, która chyba chwilowo nie działa?

Z odpowiedzią przyszedł Google i jego cache.

epulsI wszystko jasne. Epuls nie działa już od ponad 3 miesięcy. Webmaster/admin sstrony PUP-u się tym nie przejmuje.

Walka z bezrobociem, k*wa mać…

Komentarzy: 3

Reklama Na Blogach

Jest taki serwis w sieci który pozwala blogerom co nieco zarobić (ikonkę widzicie wyżej). Przynajmniej taką mam nadzieję, bo właśnie mam zamiar się splugawić i napisać coś, co Was zapewne nie interesuje, coś co mnie nie interesuje i do tego zrobić to za pieniądze. Dokładnie 35 złotych.

Zasady są proste. Muszę napisać jakiś tekst, który w temacie i w treści będzie zawierał takie zwroty jak reklama w internecie, pozycjonowanie, gadżety reklamowe, długopisy reklamowe i torby reklamowe. Frazy te w tekście muszą wystąpić co najmniej dwa razy, zatem nie bez powodu wymieniłem je właśnie przed chwilą: połowę roboty mam już odwaloną :)

O ile orientuje się w tym całym SEO (pozycjonowanie) tekst, który piszę nie musi mieć jakiegokolwiek logicznego sensu. Tu chodzi jedynie o to, że my blogerzy wwalamy na swoje blogi t frazy, linkujemy je, a potem google odwiedza bloga i uczy się, że np najlepsze długopisy reklamowe są na stronie takiej a takiej.

A więc skoro z jednej strony to co piszę nie musi mieć sensu, a z drugiej strony nie wiedzieć czemu nadal to czytacie, skoro już na samym wstępie napisałem, że nie znajdziecie tu nic ciekawego, to powiem wierszyk :)

miałem cztery kolorowe
nowiuteńkie długopisy reklamowe
spojrzałem krótko na nie
pomyślałem: opiszę pozycjonowanie!

a co jeszcze powiecie
jeśli opiszę też czym jest reklama w internecie?

opis zamieszczę jednak nie dziś
bo teraz muszę już iść
na koniec tylko wam powiem
że tutaj się rymuje torby reklamowe
tak samo jak i gadżety reklamowe
(ale to już siara zupełna)
i bęc

Drętwe, co nie? ;) Ale zobaczymy. Jak mi Blogvertising zaakceptuje to uprzedzam, że takich rzeczy tu może się pojawiać więcej ;)

Komentarzy: 5

Wszedłem sobie właśnie na konto, aby sprawdzić czy moje miliony dobrze leżą i poczułem się nieco zaskoczony.

Już niedługo tutorial jak za pomocą FireBuga dorobić się kokosów ;)

Już niedługo tutorial jak za pomocą FireBuga dorobić się kokosów ;)

Strony bankowe w czasach tak modnego phishingu chyba powinny uprzedzać o redesignie. Aż prawie odruchowo i bym wyszedł.

Co więcej redesign jak na razie oceniam na minus. Wiadomości u góry nie potrzebne. Szybkie opcje pod numerami kont wprowadzają chaos (należą do górnego czy dolnego konta? muszę się zastanowić, a mogli by przecież dać odstęp pomiędzy kolejnymi kontami). Przeprojektowane menu po lewej też do niczego. Aż się wystraszyłem gdzie zniknęło moje konto inwestycyjne.

Jak ktoś nie ma konta w mbanku, a chce się pobawić, to demo jest tutaj. Przy okazji może się przekonać, że interfejs teraz się rozjeżdża (przynajmniej u mnie w tym demo strona jest za szeroka i pojawia się dolny pasek przewijania).

Komentarzy: 7

Macie pieniądze, z którymi nie wiecie co zrobić? Zastanawiacie się nad wpłaceniem ich na jakże „kuszące” lokaty po 5,5% w skali roku?

Jeśli tak to lepiej oddajcie je mi ;) A jeśli nie, to posłuchajcie mojej podpowiedzi i przyjrzyjcie się, co się dzieje z giełdą.

Dwa i pół miesiąca temu kupiłem udziały w jednym z funduszy za 400zł i teraz mam już 500zł. Wzrost o 25%, a w skali roku wychodzi 120% (oczywiście nie wierzę abym po roku tyle właśnie miał). I jak tylko zostaje mi jakaś reszta po zakupie jedzenia (mięsne ścinki dla psów i suchy chleb) wkładam je w inne fundusze. Na razie wszystkie zwyżkują.

Oczywiście zaraz może przyjść krach, ale póki co wychodzę z założenia, że największe dno kryzysu już było (jakby patrzeć na na wykresy giełdowe wypadło ono w marcu tego roku) i teraz będzie już raczej lepiej niż gorzej.

p.s. Jasna sprawa, że jeśli ktoś z Was mnie posłucha i wtopi przez to kasę w fundusze/akcje, które zaczną spadać, to nie biorę za to żadnej odpowiedzialności. Moja porada jest na GPL :) Ale pomyślałem, że warto przynajmniej zwrócić Waszą uwagę na to, że akcje/fundusze się kupuje kiedy spadają, a nie są na szczycie.

Komentarzy: 10