Najtrudniejsze słowo przy opisie zleceń brzmi „proste”

Czytam właśnie kolejne zlecenie przesłane do mnie i kolejny raz występuje z nim słowo „proste”. Naczytałem się już w życiu jego odmian i użyć mnóstwo: „prosta strona”, „prosty plugin”, „proste ustawianie”, „prosty wybór”.

Z doświadczenia wiem, że jeśli się znaczenia tego słowa z klientem nie doprecyzuje, ktoś na koniec będzie niezadowolony: klient, albo wykonawca. Więc wyjaśnię.

Gdy klient przykładowo pisze w specyfikacji:

  • Proste wybieranie rozmiaru zdjęcia

To być może ma na myśli:

  • Aby zmienić rozmiar zdjęcia chcę złapać za jego brzeg i przeciągnąć i tyle, to jest właśnie proste a więc i tanie

Programista / webdeveloper natomiast to samo zdanie rozumie jako:

  • Aby zmienić rozmiar zdjęcia wpisz w pierwszy input jego wysokość w pikselach, a drugi input szerokość. I błagam nie każ mi sprawdzać czy wpisałeś tam liczbę czy jakiś przypadkowy ciąg znaków. Jeśli rozumiesz proste jako tanie, to to jest właśnie proste.

Drodzy klienci, którzy w przyszłości być może traficie na ten wpis, a potem do mnie: dajcie od razu znać, czy rozumiecie, że „proste w użytku” to coś na kompletnie drugim końcu skali wobec „prostego w wykonaniu” 😉

Kiedyś darłem koty z klientami, z którymi nie doprecyzowaliśmy tego słowa, potem widząc słowo proste od razu kasowałem maila ze zleceniem, ale może teraz nam się uda porozumieć?

Zwykły czytelniku, może też freelancerze: nie krępuj się zacytować tego wpisu w rozmowie ze swoim klientem, jeśli oczywiście zgadzasz się z powyższym 😉 Niech i Twoje nerwy nie cierpią.

 

4 thoughts on “Najtrudniejsze słowo przy opisie zleceń brzmi „proste”

  1. Z tego co zauważyłam w zleceniach dla freelancerów to słowo „proste” nigdy nie znaczy naprawdę proste. Z reguły to znaczy, że „ktoś kto się zna, to zrobi w 15 minut”.

  2. Heh Konrad, temat jak rzeka (prosty)… Jedno nie ulega wątpliwości – wszystko należy przedyskutować, spisać i wyjaśnić przez jakimkolwiek rozpoczęciem prac programistycznych. Ile to razy już słyszałem: „No prosty guzik pan tu wstawi – przecież to 3 minuty roboty”. Na początku byłem jeszcze naiwny i tłumaczyłem, że pod tym guzikiem jest masa kodu, który trzeba napisać aby ów guzik był jakkolwiek klikalny… Przykładów można mnożyć.

  3. No tak, często jeśli w opisie zlecenia pojawia się słowo „prosty” w różnych odmianach, czeka nas ciężka przeprawa z klientem. Zwykle „prosty” nie znaczy wcale tani i trzeba klientowi jakoś ładnie to przetłumaczyć. „Prosty” zwykle nie jest do wykonania w 5 minut…Jeśli jeszcze ktoś dba o jakość kodu a nie odwala, to „Prosty” przechodzi w godziny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *