Jeśli chcesz pisać bloga, ale nie masz o czym, to nie problem. Wystarczy, że umiesz dobrze pisać, a i zwykłą historię zwykłego człowieka napiszesz tak, że przeczytam do końca.

Dwa przykłady  z wczoraj.

Czy można rozpisać się o współpasażerze z pociągu tak, bym śmiał się jak przy lekturze Forresta Gumpa? Można, proszę bardzo.

Czy można opisać człowieka w restauracji siedzącego przy stoliku obok, tak by zrobiło mi się smutno i tak bym tę historię chciał pokazać Wam i tutaj. Oczywiście.

Myślę, że nie muszę Was namawiać do subskrypcji obu blogów. Przeczytacie i sami się nie powstrzymacie.