Powiedzmy to głośno: slidery na stronach są pomyłką. Przyznaję, że sam je stosuję na przynajmniej jednej z moich stron, bez mrugnięcia okiem wykonałem takich dziesiątki, tylko dlatego, że klient tego chciał. Ale nie znoszę ich na stronach.

Slider, czyli kilka fragmentów treści strony zorganizowanych tak, że wyświetla się jedna, znika, pojawia się kolejna, często z efektem przewijania z boku na bok. Widzieliście to wiele razy. Wciąż widzicie na przykład na moim TradeMatiku. Ale obiecuję, że zajmę się tym, by i tam go nie było.

Mistrzowskiego slidera właśnie zobaczyłem na stronie Moscrif. Spróbujcie coś tam w nim przeczytać. Jak się nie da, spróbujcie wrócić do poprzedniego i zatrzymać to przewijanie. Ja sobie odpuściłem zdenerwowany i zszedłem niżej czytać dalszą część. Niestety – migający u góry przewijak nadal rozprasza i trzeba przewinąć dalej by nie było go widać.

Slidery robi się na stronach tylko temu, że się da. W niczym nie pomagają. No chyba, że slider bez automatycznego przewijania, ale taki – umieszczony na górze strony – trochę mija się z celem umieszczania czegoś w topie. Tam wrzucamy rzeczy najważniejsze, a brak autoprzewijania gwarantuje, że spora część ludzi nie zobaczy rzeczy, które uważamy za ważne.

Tu nie ma kompromisu, prawda? Oby slidery już odeszły z designu.

Chyba, że ktoś z Was zna dobry kontrprzykład. Zostawcie w komentarzu.