W przerwie jakiegoś meczu na Euro 2012 zobaczyłem reklamę, że nowa Toyota Yaris pali na hybrydowym silniku tylko 3 litry paliwa w mieście. Wszedłem na stronę, tam zobaczyłem, że jest konkurs kto przejedzie tą toyotą najmniej, wygrywa samochód, wypełniłem zgłoszenie i już na następny dzień zadzwonił człowiek z lokalnego salonu, by umówić się na jazdę. A co mi tam, dałem się wciągnąć.

Jako, że już wiem, że konkursu nie wygrałem, mogę go opisać i rozreklamować 😉 Zwłaszcza, że już pojawiają się Wasze pytania do mnie z prośbą o rozwianie wątpliwości, które sam zresztą miałem.

Oczekiwanie

Choć już tydzień temu umówiłem się dziś na 12:00, a nigdy się nie spóźniam (pamiętacie jak mnie wkurzało w Rwandzie ich frywolne podejście do terminów?), byłem o 11:59. Okazało się, że muszę czekać, bo ktoś inny właśnie zaczyna jazdę. Wypełniłem papiery, przeczytałem dokładnie regulamin, obejrzałem wszystkie samochody w salonie, ale i tak nie udało mi się w ten sposób wypełnić całego czasu oczekiwania do 12:45. Nie chcę narzekać, bo miła pani z recepcji naprawdę starała się zrobić wszystko, abym nie narzekał, więc spoko 😉

Wątpliwości

Rzeczy nad jakimi się zastanawiałem przed jazdą:

Czy wszyscy jadą tę samą trasę?
Tak. W Białymstoku pan z salony zawozi nas pod sklep Zodiak na Zielonych Wzgórzach, po drodze tłumacząc co i jak i co zrobić by spalić najmniej. Trasa kończy się na parkingu w okolicach ronda przy Biawarze, wiedzie w większości ruchliwymi ulicami i ma równe co do metra 5 kilometrów. Tak więc na nasz wynik spalania może wpłynąć chyba tylko natężenie ruchu na drodze.

A klimatyzacja, włączone radio, naładowanie akumulatora?
Toyota pomyślała o wszystkim. Wszyscy jadą tak samo przygotowanym samochodem: klimatyzacja musi być wyłączona, szyby zamknięte, radio wyłączone, akumulator naładowany w 60%. Światła włączone.

Wrażenia z jazdy

Cóż, nie da się kompletnie ocenić jak się jeździ takim samochodem, bo wszystko o czym myślisz, to jak najmniejsze spalanie. Co chwila zerkałem na wyświetlacz pokazujący co się dzieje w układzie akumulator – silnik el. – silnik spalinowy czy zużywane jest paliwo, co chwila zerkałem na wskaźnik zużycia paliwa, spoglądałem w lusterko wsteczne na wkurzonych ludzi za mną i przed siebie czy akurat mam z górki, pod górkę czy zdążę na światłach, czy już powinienem zacząć zwalniać i ładować w tym czasie akumulator (po 5 kilometrach akumulator jest prawie rozładowany). Do tego stres, wyłączona klimatyzacja (także zwykły nawiew) i 28 stopni za oknem sprawiają, że czujesz się jak w saunie. Jeśli toyota chciała tym konkursem pokazać także jak wspaniale się jeździ ich samochodem, to to im kompletnie nie wyszło 🙂

Osiągnąłem spalanie 2.1 litra na 100 kilometrów, ale okupione to było dużym stresem i komiczną, wkurzającą innych jazdą. Przykładowo aleją Jana Pawła musiałem jechać z prędkością 30 kilometrów na godzinę. To jest wlotówka z Warszawy do Białegostoku, wyobraźcie sobie, że w waszym mieście na ulicy o podobnym natężeniu ruchu macie zawalidrogę o prędkości roweru. Proszę o wybaczenie wszystkich, którzy za mną jechali.

Sporym zaskoczeniem była dla mnie automatyczna skrzynia biegów. Z jednej strony to na pewno zaleta – nie musisz zastanawiać się czy bieg jest odpowiedni. Z drugiej, pierwszy raz jechałem samochodem z taką skrzynią i jak głupi co chwila wachlowałem drążkiem z pozycji „gdy puści gaz, jedź na luzie” na pozycję „gdy puści gaz, hamuj silnikiem i odzyskuj energię do akumulatora”. Mając wcześniej w tym praktykę, pewnie lepiej z tego bym korzystał.

Moja pozycja w rankingu

Cóż, tak on wygląda teraz (jestem konradk):

Jestem piąty. Istotne jest to, że osoba, która prowadzi to ta sama osoba, przez którą tyle czekałem, bo też była umówiona na 12:00. Przez nią ruszaliśmy z rozładowanym akumulatorem i po starcie, aby akumulatory naładować, prowadziłem nie ja, a człowiek z salonu. Ciekaw jestem czy gdyby było inaczej, mógłbym ruszyć spod salonu i oswoić się z samochodem i nieznaną mi skrzynią biegów.

No, ale to takie już narzekanie kiepskiej baletnicy, więc już kończę 😉 Pomysł na konkurs fajny, bo zobaczyłem co to hybryda (polecam wszystkim  w prawkiem w ramach rozrywki zapisać się i też się przejechać), a toyota się rozreklamowała. Za ten wpis mi nie płacą, ale jak widać było tak fajnie, że postanowiłem to opisać 🙂