Takie mnie właśnie naszły przemyślenia odnośnie nowych reklam mBanku. (nowych, jak nowych)

Jak wiecie (bo już kilka razy pisałem) mam konto w mBanku, z którego jestem całkiem mocno zadowolony. Dlatego, zapewne podobnie jak i inni posiadacze tego konta, z dużym entuzjazmem przyjąłem całą serię reklam, w których tłumaczone jest, że konto jest kompletnie darmowe, darmowa jest karta, nie ma prowizji i w ogóle cud, miód i orzeszki. Potem aktor mówi, że nie musisz wierzyć reklamie i żebyś sprawdził sam.

Jako posiadacz konta doskonale się z reklamą zgadzam. W rzeczy samej, tam nie ma żadnych opłat, zarówno za prowadzenie jak i przelewy. Ja to wiem, bo używam i gdyby ktoś mnie zapytał, mogę poświadczyć.

Nie mam i nigdy nie miałem jednak w mBanku ubezpieczonego samochodu, a także i ta oferta jest przez tę instytucję reklamowana w podobny sposób. Co więcej w reklamie pada stwierdzenie, że jeśli gdzieś znajdę tańszą ofertę, to zwrócą mi różnicę. I jakkolwiek wierzę reklamie kont, to tutaj jestem kompletnie sceptyczny. Nie znam tej oferty z doświadczenia i przez to nawet nie chce mi się sprawdzać, podpisywać umowy i tak dalej.

Ciekaw jestem jaki jest Wasz odbiór reklam tego banku? Czy podobają się one tylko posiadaczom ich kont? Czy ktoś z Was przekonał się do założenia tam konta tylko na bazie reklamy?