Jak można przeczytać na stronie Gazety Wyborczej za kilka dni zostanie opublikowany raport ONZ, z którego wynika, że rwandyjscy Tutsi poszkodowani w trakcie ludobójstwa w 1994 roku odpłacili się tym samym, czyli ludobójstwem wobec Hutu, którzy uciekli do Konga.

Po przeczytaniu tego postanowiłem się nieco rozejrzeć po sieci by zobaczyć jakie reakcje są w Rwandzie na ten raport. Nie jestem zaskoczony specjalnie.

Dyrektor rwandyjskiego radia oświadcza, że raport nic nie jest wart.

Inny żurnalista oświadcza, że przeciek raportu to przeciek kontrolowany, mający na celu odciągnięcie uwagi od innego raportu, mówiącego o gwałtach Hutu jakich dopuszczali się w dystrykcie Kivu (obszar Kongo graniczący bezpośrednio z Rwandą).

Oba powyższe to wypowiedzi skierowane na zewnątrz kraju dla zachodnich mediów. Tymczasem wewnątrz samej Rwandy o raporcie jest cicho. Rządowa gazeta  The New Times pisze właśnie tylko o tym drugim, „przykrywanym” raporcie.