W poprzednim tygodniu zapukał do moich drzwi jakiś człowiek. Przedstawił się, że jest radnym i że zbiera podpisy za rozbudowaniem parkingu pod moim blokiem, bo prosili go o to mieszkańcy mojej ulicy. Oczywiście podpisałem, choć samochodu nie mam już od jakiegoś czasu. Po godzinie szesnatej nie da się właściwie zaparkować nawet na chodniku, a parkowanie na chodniku – od kiedy jestem tylko-pieszym – jakoś zaczęło mi przeszkadzać. 🙂

Chwilę poopowiadał jak ma wyglądać nowy parking, wtrącił co już załatwił. Na koniec zostawił wizytówkę i powiedział, że gdybym miał jeszcze jakieś lokalne uwagi śmiało mogę dzwonić i pisać maile.

Tak się powinno prowadzić właśnie kampanię wyborczą przed wyborami samorządowymi!

* * *

p.s. Dziś w nocy wysłałem do radnego maila z pytaniem czy dałoby się w okresie wakacyjnym wprowadzić nocne autobusy nie tylko w weekendy ale i przez cały tydzień. W tym roku Rynek Kościuszki w Białymstoku naprawdę żyje. Codzinnie są koncerty, tłumy turystów. Nie mamy się już czego wstydzić nawet według mnie w porównaniu z takim Poznaniem, aż trudno uwierzyć że kilka lat temu w wakacje jedyne co można było zrobić w Białymstoku to z niego wyjechać. Jedyny mankament którego władze niedopilnowały to właśnie brak całotygodniowych nocnych autobusów, pomimo, że miasto imprezuje już całotygodniowo.