Jest sobie taki kraj w środku Afryki, w którym co prawda dzieci biegają boso po podwórkach przed nierzadko glinianymi chatkami, gdzie tygodniowy brak prądu nie jest żadnym powodem by robić z tego jakieś halo, ale i tak od tego kraju możemy wiele się nauczyć, wiele mu zazdrościć, a już zwłaszcza podejścia rządu tego kraju do kwestii informatyzacji i internetu.

Takie właśnie przemyślenie, zresztą nie pierwszy raz, naszło mnie przed chwilą, gdy odkryłem, że na Twitterze można już śledzić co ma światu do powiedzenia rwandyjski rząd. Sprawdźcie sami: twitter.com/RwandaGov