Na Demotywatorach trafiłem dziś na odnośnik do gry w statki przez przeglądarkę shipo.pl. Fajnie, bo w święta aż się chce byle jak pozabijać czas, a po drugie nie będę może zbyt skromny, ale w statki idzie mi całkiem dobrze 🙂 Wiem jak rozstawić statki aby ryzyko trafienia było mniejsze, wiem jak strzelać by prawdopodobieństwo trafienia było większe.

Co więcej shipo.pl oferuje możliwość grania na pieniądze. Na starcie dostajemy 10 złotych, niestety od razu chce przestrzec, że te 10 złotych nie ma nic wspólnego z prawdziwymi pieniędzmi. Pieniądze są kompletnie wirtualne i służą nam jedynie do spróbowania zabawy. Nie możemy ich wypłacić, a gdy dojdziemy w grach do 20 złotych na koncie, zabawa się kończy. Albo zrezygnujemy z serwisu, albo wpłacimy realną kasę i zaczniemy już grać naprawdę. Od tej pory wszystko co zarobimy jest już nasze (choć przy wypłacie zostanie potrącony procent dla twórców serwisu).

Gra niestety ma bardzo wiele wad, od technicznych po merytoryczne.

Po pierwsze nie działa w Chrome. Musiałem specjalnie dla niech odpalić Firefoksa (co ciekawe przez cały czas grania Firefox zżera 100% procesora).

Po drugie gra ma wady sama  sobie. Czasem coś nie działa, czasem nawet gra sama się przyznaje, że wystąpił błąd i prosi o opuszczenie gry i zaczęcie od nowa. Niestety opuszczenie gry oznacza poddanie się i automatycznie pieniądze o jakie właśnie gramy przegrywamy. Niby jest w rogu znaczek beta, ale serwis, który pobiera od nas pieniądze, powinien też ponosić odpowiedzialność za ich utratę z winy błędnie działającego kodu. Za takie coś autorom strony należy się co najmniej kara chłosty (czy nawiązując do panującej tam terminologii – kara przeciągnięcia pod kilem).

Pomijając błedy techniczne, owa gra w statki… z grą w statki nie ma więcej wspólnego niż wygląd planszy 10 na 10. Każdy za wpłacone na konto shipo.pl pieniądze może dokupić usprawnienia. Można podglądać plansze przeciwnika, można wykonywać 5 strzałów w jednej rundzie, można strzelać pociskami, które za jednym razem trafiają w np w 9 pól lub ustawić, że jeden strzał niszczy cały statek, niezależnie od jego wielkości.

Oczywiście dodatków kupować nie trzeba, ale jak się trafi na innego gracza z dodatkami nie mamy praktycznie szans na zwycięstwo. Szybko wyliczyłem, że za około 2 złote można kupić dodatków, które w pierwszej rundzie strzałów pozwolą nam zaatakować lub podejrzeć co najmniej 28 pól. Czyli już na starcie bombardujemy w ten czy inny sposób aż jedną czwartą planszy przeciwnika. Akurat w płatnej wersji gry nie zdarzyło mi się zagrać z nikim, kto by nie korzystał z tych dodatków, zatem oczywiście przegrałem wszystkie walki (aż do momentu gdy sam kupiłem dodatki).

Kupowanie dodatków z kolei zmusza gracza do grania o wyższe stawki. Nie lubię za bardzo hazardu. Zawsze gram o maksymalnie 1-2 złote, bo bardziej od zarobku liczy mi się zabawa. Jednak jeśli aby wygrać w jedną grę musimy zainwestować 2-3 złote, szybko przy mojej strategii pójdziemy z torbami. 😉

* * *

Wpis ten zawiera linki referencyjne do shipo.pl – podaje je tylko dlatego, że mogę podać, ale nie liczę na wielkie korzyści z tego. Grę raczej nie polecam. Jeśli chcecie, zarejestrujcie i się pograjcie w wersję bezpłatną. Wersję płatną polecam tylko miłośnikom hazardu, a nie miłośnikom gry w statki.

Tak btw, czy ktoś zna inną, ale prawdziwą grę w statki przez przeglądarkę? Na kurniku nie ma, a na wp.pl nie chcę nawet próbować (bo jeśli dobrze pamiętam ichnie gry działają dzięki ActiveX – a może coś się zmieniło?). Nie musi być na pieniądze 🙂