No bladź 🙂

Zarejestrowałem się we Flakerze tydzień temu i wciągnął mnie jak nie wiem. Przede wszystkim dlatego, że już na pierwszy rzut oka wyglądał znajomo. Bardzo znajomo.

Znajomo do tego stopnia, że moi prawnicy już piszą pismo do Netguru z pozwem o plagiat pomysłu. Bo to ja wymyśliłem Flakera!

Mniej więcej półtorej roku temu, (raczej więcej niż mniej) wymyśliłem, że dobrze by było zrobić serwis gdzie każdy by mógł ujawnić w jakim serwisie społecznościowym ma jakie konto. Bo fakt jest, że serwisów społecznościowych jest już tak dużo, że aż za dużo. Nie wiem czy mam się udzielać na Naszej Klasie, czy na Facebooku. A może na MySpace? A filmy wrzucać na YouTube czy na DailyMotion? A może na Wrzutę? Twitter czy Blip?

Gdziekolwiek bym nie wrzucił, wychodzi na to, że jestem rozpieprzony po całej sieci. Tu trochę, tam trochę. I jakbym chciał by znajomi widzieli wszystkie moje aktywności, to dupa.

Dupa była oczywiście do momentu gdy wpadł mi do głowy pomysł na serwis serwisów. Rejestrujemy się i podajemy jak się nazywamy na YouTube, a jak na DailyMotion. Pod jaim nikiem blipujemy, a pod jakim twitterujemy. I każdy pod mójserwis.pl/nick może zobaczyć co robię wszędzie. Pomysł był genialny.

A teraz kurde pomysł mi ukradł Flaker. Bo to właśnie dokładnie to, co wymyśliłem.

* * *

Wychodzi na to, że ja więcej myślę niż robię, bo nie tylko Flakera wymyśliłem. Śmiejcie się lub nie, ale Nasza Klasa to też mój pomysł. Stary jak nie wiem, bo na to wpadłem chyba w pierwszych chwilach korzystania z netu. Autorzy NK chodzili pewnie jeszcze do podstawówki, a mi właśnie chodziło o to, że chciałem znaleźć ludzi, których poznałem w czasach podstawówki. Ludzi ze szpitala, z różnych kolonii. Wszystkich tych, których poznałem jak jeszcze nie było internetu. Wtedy się na koniec turnusu podpisywało każdy dla każdego na zdjęciu grupowym, pamiętacie? 😉 Teraz się pewnie wymienia numery komórki i Gadu Gadu.

I jakiś czas temu powstała Nasza – Klasa, kolejny skradziony mi pomysł. W sumie dobrze, bo zrobiła to, o co mi chodziło. Z Łukaszem z Żywca, kumplem sprzed 14 lat po 10 latach nie widzenia się, spotykamy się średnio co pół roku. Jak jest pomysł by skoczyć na Ukrainę czy Bornholm, to jedziemy razem.

Ale z drugiej strony świadomość ile właściciele NK zarobili na moim pomyśle nieźle gniecie 😉

* * *

Pomysłów mam jeszcze wiele i chyba będę je mniej więcej ujawniał. Bo wszystkich nie zrealizuję, teraz się skupiam na Aukcjotece (skupienie jak widać słuszne, bo już zarobiłem pierwsze na niej pieniądze, po dwóch tygodniach działania) i inne pomysły mogę uwolnić.

Coś jak na blogu Netto, gdzie kiedyś była fajna inicjatywa „Nie bądź psem ogrodnika”. Ludzie ujawniali swoje pomysły na serwisy, inni komentowali. Chyba nawet coś z niektórych wyszło, o ile pamiętam.

Więc swoje też ujawnię. Ale jeszcze nie dzić 😉