Przychodzi facet z kropką na twarzy

Coraz bardziej uważam, że osoby skazane na więzienie mają albo naprawdę nieźle naprane w głowach, albo są nad wyraz optymistycznie nastawione do swojej przyszłości (co jedno drugiego nie wyklucza). Może mi ktoś wytłumaczyć jak to jest z tatuażami więziennymi? Więzień jest zmuszany do zrobienia sobie go, czy robi to z własnej woli? Bo ja gdybym trafił do więzienia, chyba bym się wszystkimi rękoma i nogami bronił przed tatuowaniem sobie twarzy kropek. Przecież z więzienia się kiedyś wychodzi. Tatuaż w kącie oka to pamiątka na całe życie i znak dla reszty społeczeństwa, że coś z nami jest nie tak.

Do wpisu zainspirowała mnie wczorajsza wizyta w moim domu młodego człowieka. Przyszedł bo szukał pokoju do wynajęcia. Od razu zobaczyłem kropkę w kącie oka (a przy okazji i zadrapania na twarzy, jakby z tydzień temu odbył jakąś niezłą bójkę).

Robiłem oczywiście wszystko aby mu tego pokoju nie wynająć (i ostatecznie nie wynająłem). Ale rozwaliła mnie jego filuterność. Gdy czekałem kiedy sobie w końcu pójdzie, bez żenady zaczął mi opowiadać jakie to były jaja jak kiedyś petem spalili przypadkiem dywan na stancji, w której teraz mieszka. Ale nie to było powodem wymeldowania. Czare goryczy przelała ostatnia impreza, w czasie której zdemolowali mieszkanie. I teraz szuka nowego i bardzo chętnie z miejsca by wziął ten mój pokój.

To musiała być jakaś ukryta kamera…

3 thoughts on “Przychodzi facet z kropką na twarzy

  1. gość miał kropkę przy prawym oku. akurat kilka dni temu w tv słyszałem o tym, że: kropka przy lewym oku – rządzisz. przy prawym – jesteś cwelem.

    czyli taka kropka to ponizenie nie tylko w spoleczenstwie ale i w samym wiezieniu

  2. Jak chwilkę poszukasz w google to i taką „mapkę” tatuaży więziennych znajdziesz 🙂 z tego co wyczytałem to niektóre tatuaże robią im pod przymusem, zwłaszcza te którymi „normalnie” nie bardzo chcieliby się chwalić sami… sporą część robią sobie jednak dobrowolnie.
    A co do myśleniu o przyszłości, to gdyby faktycznie o niej mysleli… nie znaleźliby się za kratkami…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *